„Tak nasi sąsiedzi rozliczali się ze zbrodni”. Publicysta przypomina przypadek Karla Wolffa
Publicysta Paweł Sokala wskazuje w jaki sposób przebiegały po wojnie rozliczenia osób działających w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy, który zarządzał ludobójczą polityką państwa niemieckiego na wschodzie - w tym eksterminacją Polaków. Jak się okazało spośród około 7 tys. osób, które pracowały w RSHA na kary więzienia zostało skazanych zaledwie trzech w tym Karl Wolff. -"Był jednym z organizatorów deportacji do obozu zagłady w Treblince, w którym wymordowano m. in. około ćwierć miliona mieszkańców Warszawy" - przypomina Sokala.
Beztroska emerytura za śmierć setek tysięcy. Sokala o powojennych Niemczech
Paweł Sokala we wpisie na portalu "X" wskazuje w jaki sposób Niemcy po zakończeniu II wojny światowej rozliczały osoby zaangażowane w zbrodniczą machinę niemieckiej III Rzeszy, w tym tych działających w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy (Reichssicherheitshauptamt - RSHA), które zatrudniało 7 tysięcy osób.
Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy był centralnym organem zarządzania ludobójczą polityką państwa niemieckiego na wschodzie - w tym eksterminacją Polaków. RSHA odpowiadał m. in. za zręby zakładającego zakończenie biologicznej egzystencji narodu polskiego Generalplan Ost i działania zbrodniczych formacji Einsatzgruppen
- przypomina publicysta.
Co szokujące po wojnie wymiar sprawiedliwości postanazistowskiego reżimu Republiki Federalnej Niemiec podjął jakiekolwiek postępowania śledcze wobec w sumie tylko 16 funkcjonariuszy RSHA. W większości zakończyły się one umorzeniami
W toku postępowań śledczych zostało skazanych na kary więzienia zaledwie trzech mężczyzn
- wskazuje Sokala.
Następnie publicysta przytacza sylwetkę jednego z trzech skazanych przez niemiecki wymiar sprawiedliwości i dołącza zdjęcie tego mężczyzny.
Na fotografii jeden z trójki pechowców, którzy w wyniku braku procesowej ostrożności raczej, aniżeli wysiłku niemieckiej prokuratury, zostali skazani. To Karl Wolff. W roku 1939 został oficerem łącznikowym przy Hitlerze, a po wybuchu wojny kierował osobistym sztabem Himmlera. Był jednym z organizatorów deportacji do obozu zagłady w Treblince, w którym wymordowano m. in. około ćwierć miliona mieszkańców Warszawy. Wolff długo nie posiedział. Ostatnich 13 lat życia spędził na wolności. Na zdjęciu beztrosko podlewa rośliny przed swoim domem nad jeziorem Starnberg w Bawarii (1955). Tak właśnie moi drodzy ze zbrodni m. in. na Polakach rozliczali się nasi sąsiedzi...
- informuje publicysta
Źródło: Republika, X.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Już nie tylko Marokańczycy i nie tylko w Ceucie. Desant nielegalnych imigrantów w hiszpańskiej Murcji
Uroczystości upamiętniające na terenie byłego obozu Dulag 121 w Pruszkowie
Cztery lata temu uruchomiono Baltic Pipe - sztandarową inwestycję rządu Prawa i Sprawiedliwości