Tusk przerwał milczenie. Oficjalnie potwierdził przekazanie Patriotów Ukrainie
Jeszcze niedawno przedstawiciele rządu przekonywali, że informacje dotyczące wojskowych donacji dla Ukrainy objęte są tajemnicą państwową. Dziś premier Donald Tusk publicznie przyznał, że Polska przekazała Ukrainie pociski do systemów Patriot. W swoim wystąpieniu nie odniósł się jednak do pytań o okoliczności tej decyzji, lecz zaapelował o... zakończenie politycznego sporu wokół sprawy.
Miesiące pytań i wątpliwości
Informacje o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE, wykorzystywanych w systemach Patriot, od kilku dni wywołują polityczne emocje. Początkowo rząd unikał jednoznacznych deklaracji, a przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej podkreślali, że kwestie związane z pomocą wojskową mają charakter niejawny.
Dodatkowe kontrowersje wywołała zapowiedź odtajnienia informacji o pomocy wojskowej dla Ukrainy z lat 2022–2026 oraz polecenie skierowane do Służby Kontrwywiadu Wojskowego dotyczące ustalenia, kto doprowadził do ujawnienia informacji objętych tajemnicą państwową.
Opozycja od początku domagała się wyjaśnień, wskazując, że sprawa dotyczy jednego z najważniejszych elementów polskiego systemu obrony przeciwlotniczej.
Premier potwierdził przekazanie rakiet
Podczas uroczystości podpisania umowy na dostawy amerykańskich pocisków manewrujących Barracuda dla Wojska Polskiego Donald Tusk odniósł się do sprawy, która od kilku dni dominuje w debacie publicznej.
„Symbolicznie mówimy o Patriotach, to znaczy o pociskach, jakie Polska przekazała Ukrainie, ale chciałbym przy tej okazji powiedzieć coś o patriotach, to znaczy o ludziach, którzy naprawdę mądrze rozumieją to, co jest mądre i ważne dla Polski”
– powiedział Tusk.
Było to pierwsze tak jednoznaczne publiczne potwierdzenie ze strony szefa rządu, że Polska przekazała Ukrainie pociski do systemów Patriot.
Wrzutka w stronę opozycji
Znaczną część swojego wystąpienia premier poświęcił sporowi politycznemu, apelując o niewykorzystywanie kwestii bezpieczeństwa w bieżącej debacie.
„Ponawiam swój apel do wszystkich - począwszy od prezydenta, do wszystkich polityków: nie igrajcie z ogniem”
– powiedział.
Tusk przekonywał również, że wsparcie dla Ukrainy przez długi czas pozostawało przedmiotem ponadpartyjnego porozumienia.
„Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją była przedmiotem naszego politycznego i narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, o wzajemnych relacjach. Można zastanawiać się, w jakim zakresie pomagać uchodźcom, migrantom tu w Polsce, ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyka naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią rosyjską”
– grzmiał.
Co więcej, uderzył w opozycję.
„Każda rakieta wystrzelona w Ukrainie, (…) która niszczy pociski, rakiety, drony, samoloty, agresora, to jest większe bezpieczeństwo Polski. Nie możemy o tym dyskutować w kontekście jakiejś niemądrej walki politycznej. Chyba nie przeszliście - zwracam się do tych wszystkich, którzy chcą zatrzymać pomoc wojskową dla Ukrainy - na stronę Rosji”
– powiedział.
Jednocześnie zapewnił, że przekazywanie uzbrojenia odbywa się z uwzględnieniem bezpieczeństwa Polski.
„Jestem przekonany (…), że robimy to o wiele skuteczniej niż ci, którzy dzisiaj podnoszą krzyk, a przed nami podejmowali decyzje o znacznie większym stopniu ryzyka”
– stwierdził.
Na zakończenie ponownie zaapelował o zachowanie politycznej jedności w kwestiach bezpieczeństwa.
„Ja jeszcze raz składam ofertę wobec wszystkich w Polsce. Nie czyńmy z kwestii bezpieczeństwa pola walki politycznej. To pole walki jest zupełnie gdzie indziej. Musimy utrzymać polską solidarność, polskie porozumienie ponad podziałami w kwestii bezpieczeństwa, wojny i pokoju, bo inaczej bardzo szybko zapłacimy za to wysoką cenę”
– przekonywał premier.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Sakiewicz o Stowarzyszeniu Przyjaciół Republiki: to skutecznie pomoże nam ominąć bojkot reklamowy
SPRAWDŹ TO!
Tomasz Sakiewicz: Odpowiadasz za swój głos
Instytucje w Lublinie i Lwówku Śląskim celem fałszywych alarmów bombowych