"Najważniejsza jest wolność". Nie żyje uczestniczka Powstania Warszawskiego Krystyna Kodymowska
W wieku 98 lat zmarła Krystyna Kodymowska „Stokrotka”, łączniczka i sanitariuszka Armii Krajowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego - poinformował Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Jej synem jest związany z Telewizją Republika muzyk i współautor programu "Codziennie Burza" Jędrzej Kodymowski.
Łączniczka i sanitariuszka
- Najważniejsza jest wolność, żeby każdy mógł myśleć po swojemu i mógł robić to, na co ma ochotę i potrzebę, a nie to, co ktoś nakazuje - powiedziała Kodymowska, cytowana na Facebooku kampanii BohaterON.
Krystyna Kodymowska (z domu Rafalska) urodziła się w 1928 r. W maju 1940 r. jej rodzina opuściła Bydgoszcz i przez kilka miesięcy mieszkała w Ciechanowie, a następnie przeniosła się do Warszawy.
Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, miała 16 lat. Jako łączniczka i sanitariuszka Sanitariatu Okręgu Warszawskiego AK „Bakcyl” pomagała rannym. Z Warszawy została wypędzona wraz z ludnością cywilną, przebywała w obozie przejściowym, a później trafiła na ciężkie roboty.
Po wojnie zamieszkała w Gdyni. Jako radca prawny, członkini Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i świadek historii przez dziesięciolecia pielęgnowała pamięć o Powstaniu Warszawskim i jego uczestnikach. Z zaangażowaniem przybliżała kolejnym pokoleniom losy ludzi, którzy walczyli o wolność i niepodległość Polski.
Uroczystości pogrzebowe Kodymowskiej odbędą się 25 sierpnia o godz. 11.30. Ceremonia rozpocznie się Mszą świętą w kaplicy Cmentarza Centralnego „Srebrzysko” w Gdańsku-Wrzeszczu.
Źródło: Republika,PAP,X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Książę George trafił do szkoły dla elit. Cena za rok? Można za to kupić mieszkanie
Sukces fundacji Kai Godek. Nie będzie spotkania promującego surogację, będzie pikieta
Tusk nie miał zgody na upublicznienie wyjaśnień Krala