Strażnicy nie interweniowali ws. „Tęczy”. Będą zwolnieni
Dwaj funkcjonariusze Straży Miejskiej, którzy widzieli sprawców podpalenia instalacji "Tęczy" w Warszawie i nie interweniowali, zostaną zwolnieni ze służby. Taką decyzję podjęto po wszczętym wczoraj postępowaniu dyscyplinarnym – podała rzeczniczka straży.
Wczoraj rano policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o podpalenie instalacji na pl. Zbawiciela. Ogień zauważono na monitoringu miejskim. Na miejsce wezwano straż pożarną, która ugasiła pożar. Spłonęło kilka metrów instalacji. Z relacji świadków wynikało, że w pobliżu "Tęczy" byli dwaj strażnicy miejscy, widzieli sprawców, ale nie podjęli działań.
– Podjęto decyzję o zwolnieniu funkcjonariuszy, którzy pracowali w tym czasie w rejonie Pl. Zbawiciela. Trwa procedura zmierzająca do rozwiązania umowy o pracę, w związku z rażącym naruszeniem obowiązków służbowych – poinformowała rzeczniczka Straży Miejskiej Monika Niżniak.
Według wstępnych szacunków ratusza koszty naprawy "Tęczy" mogą wynieść ponad 30 tys. zł. Sprawcy byli pijani, dzisiaj zostaną prawdopodobnie przesłuchani.
Najnowsze
NASZ NEWS: Żona Kosiniaka-Kamysza ma być matką chrzestną F-35 "Husarz"
Obrońca Kraskowskiego alarmuje: uniemożliwiają mi kontakt z klientem
Kukiz alarmuje o planach władzy: „Po wyborach zaczną przywozić migrantów”
TRZEBA ZOBACZYĆ!