Obrońca Kraskowskiego alarmuje: uniemożliwiają mi kontakt z klientem
Obrońca Leszka Kraskowskiego, adwokat Łukasz Pawelski, podczas rozmowy z Michałem Gwardyńskim przed Aresztem Śledczym Warszawa-Białołęka alarmował o problemach z uzyskaniem kontaktu ze swoim klientem. Mecenas poinformował, że mimo zgody na widzenie przez wiele godzin nie mógł spotkać się z aresztowanym dziennikarzem.
„Klient od soboty pozostaje bez możliwości ochrony swoich praw”
Łukasz Pawelski relacjonował, że przyjechał do aresztu wcześnie rano, ponieważ dzień wcześniej miał otrzymać informację, że będzie mógł spotkać się z Leszkiem Kraskowskim:
— Jestem tutaj od godziny 7.20 i czekam na kontakt z klientem. Uzyskałem informację, że nie ma technicznych możliwości, żebym się z nim spotkał. Jednocześnie usłyszałem, że jeżeli żaden mecenas nie przyjdzie na swój termin, to wtedy będę mógł odbyć widzenie. Nie powiedziano mi jednak, ile stanowisk jest wolnych, a ile zajętych. Z tego, co oceniam, miejsce powinno się znaleźć — mówił adwokat.
Jak podkreślał, dzień wcześniej miał usłyszeć od funkcjonariuszy, że powinien przyjechać na godzinę 8.00:
— Dostałem komunikat: proszę przyjechać na 8.00. Dzisiaj słyszę natomiast, że jeśli chcę się umówić, to dopiero od 8.00 mogę zadzwonić i wtedy być może zostanie mi umożliwiony kontakt z klientem. Byłem tutaj już od 7.20. Chciałem wejść o 8.00 i dowiedziałem się, że nie ma wolnych miejsc na kontakt z moim klientem — relacjonował.
Pawelski wskazywał, że od momentu uzyskania zgody na widzenie podejmował liczne próby skontaktowania się z klientem:
— Od chwili, gdy otrzymałem pozwolenie na widzenie z klientem, starałem się nawiązać kontakt. Wysyłałem maile, byłem tutaj osobiście. Nadal nie mam kontaktu z klientem, który od soboty pozostaje pozbawiony możliwości ochrony swoich praw. Tym bardziej że mamy piątek i za chwilę pojawi się weekend, co może wygenerować kolejne trudności — mówił adwokat.
Obrońca Kraskowskiego podnosił również kwestię dostępu do akt sprawy i możliwości realizowania prawa do obrony:
— Podejmuję wszelkie czynności, żeby skontaktować się z klientem i zagwarantować mu prawo do obrony. Nie zagwarantowano mi tego podczas zatrzymania, podczas przeszukania nieruchomości ani podczas posiedzenia aresztowego. Wczoraj do godziny 23.00 nie miałem nawet dostępu do akt sprawy za pośrednictwem Portalu Informacyjnego Sądów Powszechnych. Przecież to jest absurd — podkreślał.
W dalszej części wypowiedzi mecenas powoływał się na przepisy dotyczące kontaktu obrońcy z osobą tymczasowo aresztowaną:
— Prokurator wyraził zgodę na widzenie z klientem. Przepisy mówią jasno, że osoba tymczasowo aresztowana ma prawo do kontaktu ze swoim obrońcą. Nie można tego prawa limitować ani ograniczać. Tymczasem w tej sytuacji przepisy wewnętrzne i zwykła niechęć powodują, że nie mogę spotkać się ze swoim klientem — stwierdził.
— Na ten moment informacja płynąca z Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka jest taka, że nie ma wolnych miejsc, abym mógł odbyć widzenie ze swoim klientem. To jest przeszkoda w obronie Leszka Kraskowskiego. Nie jesteśmy również w stanie uzyskać informacji, kiedy takie widzenie mogłoby się odbyć — powiedział adwokat.
Pytany o dalsze działania zapowiedział, że będzie oczekiwał przed aresztem do czasu umożliwienia mu kontaktu z klientem:
— Będę tutaj czekał. Widzenia odbywają się od godziny 8.00 do 15.00. Pytanie brzmi, czy do godziny 15.00 uda mi się skontaktować z klientem i czy ten kontakt nie będzie później dodatkowo ograniczany — podsumował.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X