Rozłam na prawicy. Andrzej Śliwka: Polacy oczekują od nas jedności, a nie wojny wewnętrznej
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości oraz odejście grupy polityków związanych z Mateuszem Morawieckim było głównym tematem wieczornego programu Republiki. Gośćmi byli poseł PiS Andrzej Śliwka oraz przewodniczący Nowej Fali Piotr Bakun. Śliwka przekonywał, że decyzja współpracowników byłego premiera i jego samego jest ciosem dla całego obozu prawicy, natomiast Bakun ocenił, że nowa inicjatywa może mieć trudności z przekonaniem centrowych wyborców.
Śliwka: to przykra sytuacja dla całej prawicy
Poseł Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywał rozczarowania decyzją polityków, którzy zdecydowali się opuścić ugrupowanie. Jak podkreślał, w rozmowach z mieszkańcami swojego okręgu spotyka się przede wszystkim z poczuciem zawodu:
— Jestem rozczarowany postawą Mateusza i wielu moich kolegów, koleżanek, którzy stworzyli to środowisko Rozwój Plus. Przez te kilka dni rozmawiałem z mieszkańcami województwa warmińsko-mazurskiego i tam także jest rozczarowanie tym, że tak się zachowali niektórzy politycy, bo oni wybrali lojalność wobec pana premiera Mateusza Morawieckiego, a nie lojalność wobec swoich wyborców. Ja bardzo z tego powodu ubolewam. Uważam, że jest to przykra sytuacja i zła sytuacja — powiedział Andrzej Śliwka.
Polityk PiS apelował również o zakończenie wewnętrznych sporów i skoncentrowanie się na walce z obecnym rządem:
— Polacy oczekują od nas tego, że pozbędziemy się tego złego, fatalnego rządu Donalda Tuska. Jest wiele tematów, którymi polscy politycy powinni się zajmować. Nie powinniśmy zajmować się sobą, tylko realnymi problemami: bezpieczeństwem, gospodarką czy tym, co dzieje się w służbie zdrowia. Polacy tego od nas oczekują. W momencie, kiedy prawica się jednoczy, współpracuje i jest skupiona wokół lidera, którym niewątpliwie jest prezes Jarosław Kaczyński, wtedy wygrywa — mówił.
Andrzej Śliwka odniósł się także do przyczyn rozłamu, wskazując, że jego zdaniem nie wynikał on z różnic programowych:
— Pan premier Mateusz Morawiecki został premierem dzięki decyzji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Został wiceprezesem partii dzięki decyzji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy przychodził z jakimkolwiek pomysłem do pana prezesa, miał zielone światło na realizację tych pomysłów. Ciężko mi przyjąć do wiadomości argumenty moich kolegów i koleżanek, którzy mówią, że nie można było realizować swoich pomysłów w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Uważam, że jest to nieprawda — stwierdził.
Piotr Bakun ocenił z kolei, że budowanie nowego projektu politycznego przez Mateusza Morawieckiego będzie bardzo trudnym przedsięwzięciem:
— Centrum nie jest zagospodarowane i wszyscy chcą się tam skoncentrować. Mateusz Morawiecki może mieć jednak ten sam problem, który ja miałem. Trudno będzie mu przekonać wyborców centrowych, ponieważ realizował program bardziej socjalny i prawicowy. Uważam, że ten hurraoptymizm dotyczący dwucyfrowego wyniku jest mało prawdopodobny. Zakładam, że może to być wynik w granicach 4–7 procent. Część osób potraktuje to jako pewnego rodzaju zdradę — mówił.
Zdaniem Bakuna podział nie ma charakteru ideowego:
— Ten podział nie jest ideologiczny. Jest pragmatyczny, ale nie dla Polski, tylko dla tych polityków. Tu nie ma różnic programowych. Mateusz Morawiecki ma rozpoznawalność i uznano, że być może uda się uzyskać wynik dwucyfrowy i dostać do Sejmu. Ja nie widzę różnic programowych między tymi środowiskami. Chodzi wyłącznie o sposób dojścia do realizacji tych samych celów — ocenił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Michał Woś apeluje o powrót do programu inwestycji lokalnych z czasów rządów PiS. Ostro krytykuje rząd Donalda Tuska
Jeden grosz za kilometr. Ze św. Krzysztofem dla misji
Papież Leon XIV powołał polskiego biskupa do najwyższego trybunału Watykanu