Deklarują pierwsi, że uderzą, gdy Rosja zaatakuje państwo bałtyckie
Czechy przygotowują się na możliwość rosyjskiego ataku na państwo bałtyckie i deklarują gotowość do wypełnienia zobowiązań wynikających z członkostwa w NATO. Premier Andrej Babiš powiedział, że w takim przypadku Praga musiałaby wysłać dwie brygady zmechanizowane. Jednocześnie zaznaczył, że szczegóły przygotowań pozostają niejawne.
Czechy byłyby gotowe wypełnić swoje zobowiązania wobec NATO w przypadku rosyjskiego ataku na jedno z państw bałtyckich – powiedział we wtorek premier Andrej Babiš.
Szef czeskiego rządu ujawnił, że Praga przygotowuje się na różne scenariusze związane z bezpieczeństwem, a w przypadku uruchomienia zobowiązań wynikających z art. 5 NATO Czechy miałyby wysłać dwie brygady zmechanizowane.
Babiš został zapytany przez czeski portal Deník o to, czy Praga przygotowuje się na możliwość rosyjskiego ataku na NATO. Premier odpowiedział, że czeskie władze prowadzą rozmowy dotyczące wyzwań związanych z bezpieczeństwem, również z prezydentem Petrem Pavlem.
Oczywiście, że się przygotowujemy – powiedział Babiš.
Premier zaznaczył jednocześnie, że czeskie władze nie zamierzają ujawniać informacji objętych klauzulą tajności.
Babiš odniósł się także do sytuacji, w której Rosja zaatakowałaby jedno z państw bałtyckich. Wskazał, że w takim przypadku Czechy byłyby zobowiązane do działania w ramach art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Jeśli, uchowaj Boże, Rosja zaatakowałaby państwo bałtyckie, to zgodnie z art. 5 musielibyśmy wysłać dwie nasze brygady zmechanizowane – powiedział premier.
Art. 5 NATO ustanawia zasadę wspólnej obrony: zbrojny atak na jednego członka Sojuszu jest traktowany jako atak na wszystkich. Sposób i zakres pomocy pozostają jednak kwestią decyzji poszczególnych państw członkowskich.
Deklaracja Babiša pojawia się w kontekście zmiany podejścia czeskiego rządu do pomocy wojskowej dla Ukrainy. Według Reutersa jego rząd wstrzymał czeskie finansowanie pomocy wojskowej dla Kijowa oraz wycofał się z udziału w niektórych unijnych i natowskich zobowiązaniach dotyczących finansowania i pomocy wojskowej dla Ukrainy.
Babiš wielokrotnie podkreślał potrzebę prowadzenia działań na rzecz pokoju. W czasie kampanii prezydenckiej w 2023 roku był krytykowany po tym, jak deklarował, że nie wysłałby czeskich żołnierzy do walki za sojuszników.
Obecna wypowiedź premiera dotyczy jednak realizacji zobowiązań Czech wynikających z członkostwa w NATO w przypadku ataku na państwo Sojuszu.
Europejskie rządy i służby wywiadowcze ostrzegają przed możliwością nasilenia przez Rosję działań hybrydowych, w tym sabotażu, cyberataków i innych form presji na państwa NATO. NATO również w ostatnich dniach zwracało uwagę na rosyjskie działania destabilizujące w Europie.
Babiš powiedział w tym miesiącu, że Rosja prowadzi przeciwko Czechom wojnę hybrydową. Nie przedstawił wówczas szczegółów.
Moskwa wielokrotnie zaprzeczała oskarżeniom o prowadzenie wojny hybrydowej oraz o udział w operacjach sabotażowych, które miały miejsce w europejskich państwach należących do NATO.
Premier Czech podkreślił, że rozmowy dotyczące bezpieczeństwa są prowadzone, ale szczegóły przygotowań pozostają niejawne.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X