Sędzia: Z orłem na piersi urządzają sąd na sądem. Usunąć ich
22 września Trybunał Konstytucyjny w sprawie K 21/26 uznał przepisy regulujące tzw. test niezawisłości i bezstronności sędziego za niezgodne z Konstytucją. Kilka dni później głośna sprawa zabójstwa strusia Zenka zakończyła się uchyleniem wyroku siedmiu lat więzienia, ponieważ sąd odwoławczy zakwestionował status sędziego, który orzekał w pierwszej instancji. Do sprawy w mocnych słowach odniosła się sędzia Kamila Borszowska-Moszowska ze stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.
Sprawa śmierci strusia Zenka ponownie trafi przed sąd pierwszej instancji. Sąd odwoławczy uchylił wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności wobec Łukasza S., który w marcu 2026 roku został skazany przez Sąd Okręgowy w Poznaniu. Powodem decyzji było zakwestionowanie statusu sędziego Roberta Grzesia, który wydał wyrok w pierwszej instancji.
Jak relacjonuje portal Niezależna.pl, sąd apelacyjny przeprowadził wobec sędziego tzw. test niezawisłości i bezstronności. W jego ramach analizowano m.in. okoliczności związane z karierą zawodową sędziego oraz jego działalnością po 2018 roku. W konsekwencji wyrok został uchylony, a sprawa ma zostać rozpoznana ponownie.
Oznacza to konieczność przeprowadzenia procesu od początku, w tym ponownego przesłuchania świadków. Łukasz S. pozostaje w tymczasowym areszcie.
„Dziś przegraliśmy z polityką”
Decyzję sądu skomentowała adwokat Katarzyna Topczewska, reprezentująca pokrzywdzonych. Jak cytuje ją Niezależna.pl, wyrok został uchylony nie z powodu stwierdzenia niesprawiedliwości samego rozstrzygnięcia, lecz w związku z zakwestionowaniem statusu sędziego, który orzekał w pierwszej instancji.
W sprawie chodziło o wyjątkowo poważne zarzuty. Łukasz S. został skazany za łącznie 21 przestępstw, w tym za zabicie strusia Zenka, udzielanie narkotyków małoletniej, niszczenie mienia oraz kierowanie gróźb karalnych. Sąd pierwszej instancji wymierzył mu łączną karę siedmiu lat pozbawienia wolności.
Sędzia Borszowska-Moszowska: „Potrzebna jest głęboka reforma”
Do sprawy odniosła się sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, rzecznik stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi. W swoim komentarzu wskazała również na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 września 2026 roku.
„Zaledwie 22 września 2026 r. TK w sprawie K 21/26 uznał przepisy dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego za niezgodne z Konstytucją. I co? Nic” – napisała.
Jej zdaniem sytuacja prowadzi do dalszego chaosu w wymiarze sprawiedliwości. Sędzia zarzuciła części środowiska sędziowskiego wykorzystywanie urzędu do kwestionowania statusu innych sędziów zamiast merytorycznego rozpoznawania spraw.
Łańcuch sędziowski z orłem na piersi nie jest symbolem prawa do prowadzenia własnej wojny ustrojowej. Jest symbolem służby Rzeczypospolitej – stwierdziła.
Borszowska-Moszowska przekonywała, że konieczna jest „głęboka reforma wymiaru sprawiedliwości”. Jej zdaniem osoby, które wykorzystują urząd sędziego do podważania statusu innych sędziów, powinny zostać odsunięte od służby.
Ważny wyrok Trybunału Konstytucyjnego
W tle sprawy pozostaje wyrok TK z 22 września w sprawie K 21/26. Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją przepisy regulujące mechanizm tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego w sądach powszechnych, wojskowych oraz w Sądzie Najwyższym. Chodziło m.in. o przepisy art. 42a § 3–14 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, art. 23a § 4–15 ustawy – Prawo o ustroju sądów wojskowych oraz art. 29 § 5–25 ustawy o Sądzie Najwyższym.
Wniosek do Trybunału złożył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu problemu konstytucyjnego wskazywano m.in. na możliwość kwestionowania statusu sędziego poprzez odwoływanie się do okoliczności jego powołania, a także na kwestie związane z konstytucyjnymi prerogatywami Prezydenta RP.
Spór o granice niezawisłości sędziowskiej
Sprawa wyroku dotyczącego śmierci Zenka pokazuje praktyczny wymiar sporu o tzw. test niezawisłości. Z jednej strony jego zwolennicy wskazują na konieczność zagwarantowania każdemu obywatelowi prawa do rozpoznania sprawy przez niezależny i bezstronny sąd. Z drugiej strony krytycy mechanizmu podkreślają, że kwestionowanie statusu sędziów może prowadzić do podważania prawomocności kolejnych orzeczeń i wydłużania postępowań.
W sprawie K 21/26 Trybunał Konstytucyjny przyjął, że zakwestionowane przepisy naruszają m.in. konstytucyjne regulacje dotyczące dostępu do służby publicznej, niezawisłości sędziowskiej, powoływania sędziów oraz ich nieusuwalności.
Dla obywateli konsekwencje tego sporu mogą być bardzo konkretne. Uchylanie orzeczeń i ponowne prowadzenie całych postępowań oznacza bowiem dodatkowy czas oczekiwania na rozstrzygnięcie oraz kolejne koszty postępowań.
W przypadku sprawy Łukasza S. proces rozpocznie się ponownie przed sądem pierwszej instancji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Spędził 41 lat w celi śmierci za zbrodnię, której nie popełnił. Nowe DNA przyniosło przełom
Nie zdążyli ich odbić z rąk piratów. Pięciu zginęło
UE zatwierdziła pięć projektów obronnych. W centrum drony, przestrzeń kosmiczna i wschodnia flanka