Białoruś szkoli dzieci jak żołnierzy. Musztra, mundury i wojskowa propaganda bliżej najmłodszych
Na Białorusi postępuje militaryzacja społeczeństwa. Wojskowe szkolenia, musztra i elementy przygotowania bojowego trafiają do szkół, a nawet do programów skierowanych do nastolatków. Zdaniem obserwatorów reżim Aleksandra Łukaszenki chce od najmłodszych lat kształtować pokolenie gotowe do służby wojskowej.
Białoruskie władze coraz mocniej stawiają na wychowanie młodzieży w duchu wojskowym. Uczniowie uczestniczą w zajęciach przypominających szkolenie wojskowe – pojawiają się mundury, musztra, elementy taktyki oraz nauka podstaw związanych z obronnością.
W ramach organizowanych zajęć młodzi Białorusini mają poznawać podstawy wojskowego drylu. W niektórych przypadkach uczniowie trafiają na tereny jednostek wojskowych, gdzie zapoznają się ze sprzętem oraz zasadami działania armii.
Działania te wywołują niepokój wśród części ekspertów, którzy wskazują, że nie chodzi wyłącznie o edukację obronną, ale o budowanie społecznej akceptacji dla polityki wojskowej państwa.
Militaryzacja młodzieży odbywa się w czasie, gdy Białoruś zwiększa nacisk na przygotowanie wojskowe. Władze w Mińsku regularnie informują o ćwiczeniach i sprawdzaniu gotowości armii. Oficjalnie tłumaczą te działania koniecznością reagowania na zagrożenia zewnętrzne.
Jednocześnie niezależni obserwatorzy zwracają uwagę, że skala działań oraz sposób ich prowadzenia przypominają próbę przygotowania społeczeństwa do funkcjonowania w warunkach permanentnego napięcia.
W ostatnich miesiącach na Białorusi pojawiały się także informacje o zwiększonych działaniach mobilizacyjnych i wzywaniu rezerwistów na ćwiczenia. Część osób otrzymywała wezwania w krótkim czasie, co wzbudziło obawy wśród rodzin.
Zdaniem krytyków władz w Mińsku granica między przygotowaniem obronnym a propagandą wojenną staje się coraz bardziej rozmyta. Największe kontrowersje budzi fakt, że przekaz wojskowy kierowany jest również do najmłodszych obywateli.
Białoruś od lat pozostaje bliskim sojusznikiem Rosji, a wojna na Ukrainie dodatkowo zwiększyła znaczenie armii w państwowej narracji. Coraz częstsze włączanie dzieci i młodzieży w działania o charakterze wojskowym pokazuje, że Mińsk chce budować społeczeństwo podporządkowane logice stałego zagrożenia.
Dla przeciwników reżimu Łukaszenki to kolejny dowód na to, że państwo coraz mocniej ingeruje w wychowanie młodego pokolenia.
Źródło: Republika, wp.wp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rozłam na prawicy. Andrzej Śliwka: Polacy oczekują od nas jedności, a nie wojny wewnętrznej
Wyciekła notatka z końcówki prezydentury Bidena. Chcieli zachować jak najwięcej nielegalnych migrantów
Michał Woś apeluje o powrót do programu inwestycji lokalnych z czasów rządów PiS. Ostro krytykuje rząd Donalda Tuska