Stankowski o podsłuchach ws. Amber Gold: Informacje, które posiadał Marcin P. musiały pochodzić z wewnątrz służb
- Porażający wątek dotyczący zupełnej transparentności działań ABW dla pana Marcina P., który doskonale wie, że jest podsłuchiwany, że „przyjdą cisi panowie”, wie, że „interesie niedługo się zwinie”. I co robi? Biega jak kot z pęcherzem po Gdańsku, próbuje przepisać mieszkania na rodzinę, dzwoni do banku, czy może przynieść 10 kg złota w siatce i je sprzedać od ręki. Takie interesy muszą być pod solidną ochroną służb i widać tę ochronę na tych podsłuchach, które zostały założone już na samym końcu afery. Te informacje, które posiada Marcin P. o tym, że jest na podsłuchu, musiały pochodzić z wewnątrz służb - powiedział w programie "Chłodnym okiem" Adrian Stankowski.
Najnowsze
Papież Leon XIV wraca do publicznych spotkań po operacji. Watykan potwierdził termin
Śmieszek uderzył w wartości konserwatywne. Żukowska uderzyła w Śmiszka
Krzysztof Bosak w sprawie możliwej współpracy z KO Tuska