Stankowski o podsłuchach ws. Amber Gold: Informacje, które posiadał Marcin P. musiały pochodzić z wewnątrz służb
- Porażający wątek dotyczący zupełnej transparentności działań ABW dla pana Marcina P., który doskonale wie, że jest podsłuchiwany, że „przyjdą cisi panowie”, wie, że „interesie niedługo się zwinie”. I co robi? Biega jak kot z pęcherzem po Gdańsku, próbuje przepisać mieszkania na rodzinę, dzwoni do banku, czy może przynieść 10 kg złota w siatce i je sprzedać od ręki. Takie interesy muszą być pod solidną ochroną służb i widać tę ochronę na tych podsłuchach, które zostały założone już na samym końcu afery. Te informacje, które posiada Marcin P. o tym, że jest na podsłuchu, musiały pochodzić z wewnątrz służb - powiedział w programie "Chłodnym okiem" Adrian Stankowski.
Najnowsze
Infantino pod presją UEFA. Europejscy działacze żądają wyjaśnień
Chaos na ulicach Mediolanu. Setki zatrzymanych, większość to nieletni. Kościół wskazuje przyczyny przemocy
Berek znów atakuje prezydenta. Mówi o "jednoosobowym rządzeniu"