Apelacja w aferze pedofilskiej KO. Sprawę rozpatrzy zaufany sędzia ministra Żurka
Sędzia Cezariusz Baćkowski został przewodniczącym składu orzekającego, który rozpozna apelacje od wyroku skazującego Kamilę W. z Kłodzka. Kobieta usłyszała wyrok za ohydne przestępstwa – zoofilię i pomoc w pedofilii. Kamila W. była aktywną działaczką Platformy Obywatelskiej, z kolei sędzia Baćkowski cieszy się sporym zaufaniem ministrów sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. „Czy powinien wyłączyć się z orzekania w tej sprawie?” – pyta portal Niezalezna.pl.
Kamila W. (dawniej L.) i jej mąż Przemysław L. zostali w marcu br. skazani w dwóch osobnych procesach za ohydne czyny. Mężczyzna na 25 lat pozbawienia wolności za gwałty, pedofilię i zoofilię. Jego ofiary były odurzane, po czym wykorzystywane seksualnie, a potworne zbrodnie nagrywane. Natomiast Kamila W. usłyszała skandalicznie niski wyrok, bo nieco ponad 6 lat, choć prokurator żądał kary 18 lat więzienia. Dlatego zaskarżył orzeczenie Sądu Okręgowego w Świdnicy.
Sprawa przeciwko Kamili L. trafiła do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Wprawdzie jeszcze nie ma wyznaczonego terminu pierwszej rozprawy, ale wylosowano skład orzekający – przewodniczącym został sędzia Cezariusz Baćkowski
– ustalił portal Niezalezna.pl.
W czerwcu 2024 r. Adam Bodnar powołał Baćkowskiego na funkcję rzecznika dyscyplinarnego „ad hoc” ministra sprawiedliwości. Czyli musiał cieszyć się szczególnym zaufaniem członka rządu Donalda Tuska, skoro powierzył mu zadanie specjalne.
Chodziło o postępowanie dyscyplinarne wobec sędziów będących członkami Krajowej Rady Sądownictwa. Wszczęte po zawiadomieniu działaczy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, którego członkowie pełnią obecnie ważne funkcje w wymiarze sprawiedliwości, także dyrektorskie stanowiska w ministerstwie.
Sędzia Baćkowski cieszy się również zaufaniem następcy Bodnara – ministra Waldemara Żurka, bo już za jego kadencji został „stałym” zastępcą rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu.
W ostatnich latach głośno było również o innych decyzjach sędziego Baćkowskiego. W 2024 roku uchylił areszt wobec członka grupy przestępczej tylko dlatego, że zdecydował o tym sędzia powołany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę. Czyli tzw. neosędzia
– przypomina Niezalezna.pl.
Baćkowski „zajął się” również sprawą sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej z Sądu Okręgowego w Świdnicy, która nie waha się stanowczo, ale zawsze merytorycznie, krytykować bezprawne zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Za publiczne wypowiedzi jej przełożeni zdecydowali się na „dyscypinarkę”, a postępowanie prowadzi właśnie zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kto wyda wyrok ws. afery pedofilskiej w Kłodzku?! Sędzia, któremu Bodnar i Żurek powierzali ważne zadania
Źródło: Republika, Niezalezna.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Pamięć, która łączy pokolenia. Wyjątkowe niedzielne „Wstajemy!” z Powiatu Radomskiego
Dwie kradzieże danych w dwa lata. PiS żąda raportu i audytów, chce zwołania komisji cyfryzacji
Polacy są coraz gorszego zdania o sytuacji gospodarczej kraju