Pęka zmowa milczenia. Kolejny lekarz mówi o patologii w Szpitalu Południowym
Pęka zmowa milczenia w środowisku medyków. Kolejny lekarz zdecydował się głośno powiedzieć to, o czym lekarze na Mazowszu wiedzieli od dawna. „Ratownicy, pielęgniarki, sanitariusze, technicy radiologii pracują w różnych miejscach, spotykają na dyżurach i opowiadają sobie o różnych przypadkach” – powiedział Dymitr Książek, ordynator SOR w podwarszawskim Międzylesiu.
SOR-em musi rządzić ordynator wyspecjalizowany w medycynie ratunkowej, a nie polityk, nie lekarz bez specjalizacji. I ten ordynator musi sprawnie współpracować z dyrektorem do spraw lecznictwa, dyrektorem naczelnym, dyrektorem do spraw administracyjnych. Jeśli jest inaczej, system się wali, może dochodzić do śmiertelnych błędów
– stwierdził w rozmowie z portalem Onet Dymitr Książek.
Przyznał, że o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym w środowisku medycznym mówiło się od dawna. Podkreślił, że ratownicy, pielęgniarki czy sanitariusze pracują w różnych miejscach, spotykają na dyżurach i opowiadają o różnych przypadkach, a także o strasznych rzeczach, które mają miejsce na różnych SOR-ach i o ludziach, którzy nigdy nie powinni pracować w szpitalach, bo to zagraża zdrowiu i życiu pacjentów.
Jako lekarz z ponad 20-letnim stażem, ale też jako potencjalny pacjent, zaczynam się zwyczajnie bać
– dodał.
Dr Książek podkreślił, że relacja byłego ordynatora Szpitala Południowego dr. Emila Jędrzejewskiego o tym, co działo się w tej placówce, wydaje mu się wiarygodna. Uznał, że sprawą powinna zająć się nie tylko prokuratura, ale także komisja śledcza.
To może wyciąć patologię, sprawić, że inni nieuczciwi ludzie, którzy zajmują się medycyną, opamiętają się, przestaną traktować pacjentów jak fantomy
– stwierdził.
Źródło: Republika, wp.pl, onet.pl, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X