Poseł koalicji rządzącej nie zostawił suchej nitki na TVP w likwidacji
Klub Mateusza Morawieckiego zyska kolejnego posła? TVP Info w likwidacji podało, że trwają rozmowy o dołączeniu Rafała Komarewicza do Rozwoju Plus. Do sprawy odniósł się sam zainteresowany i dosyć jasno przekazał, co myśli o rzetelności tego medium.
Portal likwidowanej TVP Info podał, że szeregi klubu "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego może zasilić poseł klubu parlamentarnego Centrum, Rafał Komarewicz.
Jak dowiedziała się reporterka TVP Info Adamina Sajkowska, poseł miał wyrazić chęć dołączenia do klubu Rozwój Plus. Rozmowy na ten temat mają właśnie się toczyć. Komarewicz – twierdzą nasi rozmówcy – w zamian za zasilenie ław poselskich nowo powstałego klubu oczekuje wysokiego miejsca na krakowskiej liście w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych – podała na swoim profilu na platformie X rządowa telewizja.
Podkreślono, że decyzja zapadnie prawdopodobnie pod koniec tego lub na początku przyszłego tygodnia.
Co na to sam zainteresowany?
Wyżyny dziennikarstwa w Telewizji Publicznej. Nie jestem posłem Polski 2050, ani członkiem żadnej partii. Należę do klubu parlamentarnego Centrum. Wystarczy 30 sekund by sprawdzić to na stronie Sejmu – napisał Rafał Komarewicz, nawiązując do wpadki TVP Info.
W ostatnich tygodniach zapisywano mnie już do PiS, Konfederacji, a teraz Rozwoju Plus. Podawanie tylu nieprawdziwych informacji w jednym krótkim tweecie naprawdę źle świadczy o rzetelności Telewizji Publicznej – podsumował działania publicznego nadawcy ewidentnie zirytowany tym faktem poseł Komarewicz.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Niemcy przestali oblegać polskie stacje paliw
Lexy Chaplin otwiera w swoim mieszkaniu dom tymczasowy dla kotów. “Chcę wykorzystać moje zasięgi do czegoś dobrego”
PSP idzie do sądu z producentem drabin. Wielomilionowy spór po trzech latach