Tomasz Kammel chorował na złośliwy nowotwór. Dopiero teraz o tym opowiedział
Tomasz Kammel podzielił się bardzo osobistym wyznaniem. Prezenter zdradził, że na początku roku zdiagnozowano u niego złośliwy nowotwór pęcherza. O chorobie opowiedział dopiero teraz, ponieważ chce zwrócić uwagę na znaczenie profilaktyki.
Tomasz Kammel zdecydował się opowiedzieć fanom o wydarzeniach, które przez ostatnie miesiące zachowywał dla siebie. Prezenter w marcu usłyszał diagnozę, której zupełnie się nie spodziewał. Badania wykazały u niego złośliwy nowotwór pęcherza.
Co szczególnie go zaskoczyło? Jak sam podkreśla, prowadzi zdrowy tryb życia, jest aktywny fizycznie i nigdy nie palił. W rodzinie również pojawiła się jednak podobna choroba – jego ojciec zmagał się z tym samym nowotworem.
„W marcu tego roku zdiagnozowano mi raka. Namierzony w pęcherzu. Złośliwy. U mnie?! Abstynent, zero używek. Uprawiam sport, zdrowo się odżywiam i ogólnie nieźle się prowadzę. Jaki rak?”
Kammel przyznał również, że nigdy w życiu nie zapalił papierosa, a wykonane wcześniej testy genetyczne nie wskazywały u niego szczególnych predyspozycji do tego rodzaju choroby.
„A więc jeszcze raz: jak? Ano tak, że rak się nie zastanawia. Po prostu nagle jest i już”.
Prezenter może mówić o szczęśliwym zakończeniu historii, bo zmiana została zauważona na bardzo wczesnym etapie. Jak wynika z jego relacji, do wykonania szczegółowego badania namawiali go znajomi.
Kammel zdecydował się na rezonans całego ciała, który trwał około godziny. Większość wyników nie wzbudziła niepokoju, jednak pod koniec badania lekarka zwróciła uwagę na niewielką zmianę w obrębie pęcherza.
„Zastanawia mnie ten 2-milimetrowy punkt w pęcherzu”.
Dalsza diagnostyka przebiegła już bardzo szybko. Po podaniu kontrastu i wykonaniu kolejnego skanu lekarze potwierdzili, że niewielka zmiana wymaga interwencji.
„2 mm! Naprawdę trzeba mieć oko, żeby coś takiego wypatrzeć. Dalej sprawy potoczyły się szybko. Kontrast, jeszcze jeden skan i tu już skurczybyk świecił jak neon”.
Dziennikarz zdradził, że nowotwór został usunięty na tyle wcześnie, że nie było konieczności zastosowania chemioterapii. Konieczne były natomiast dalsze kontrole.
Trzy miesiące później Kammel przeszedł cystoskopię, która miała sprawdzić, czy choroba nie powróciła. Badanie wykazało, że nie ma wznowy.
„Czy brałem chemię? Nie. Tak wczesne stadium tego na szczęście nie wymagało. Usłyszałem, że muszę zgłosić się po trzech miesiącach, by przez cystoskop sprawdzić, czy nie ma wznowy. Zrobiłem to pod koniec czerwca. Jest czysto”.
Kammel zaznaczył, że nie opowiedział o swojej historii, by wzbudzać sensację. Chce przede wszystkim zachęcić odbiorców do dbania o własne zdrowie i korzystania z badań profilaktycznych.
„Chcę, żebyście się badali. Nie co tydzień czy co miesiąc, ale raz na jakiś czas”.
Prezenter ma nadzieję, że jego historia skłoni choć jedną osobę do wykonania badań i pozwoli wykryć ewentualne niepokojące zmiany odpowiednio wcześnie.
„Jeśli choć jedna osoba pójdzie na badania po przeczytaniu tego posta i na czas wykryje u siebie niepożądane zmiany – to było warto się tym podzielić”.
Źródło: Instagram.com/@tomaszkammel
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X