Senat nie pozwolił na głos Polaków. Ale to nie ostatnie słowo prezydenta
"Widocznie dla Donalda Tuska to, że Polacy płacą wysokie rachunki za energię, a polski biznes nie może być konkurencyjny na świecie, jest nieistotne. Ważne, żeby Ursula von der Leyen i jej przyjaciele byli zadowoleni ze swoich celów" - ocenił Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.
W środę Senat RP nie wyraził zgody na zarządzenie przez prezydenta Karola Nawrockiego ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej – Zielonego Ładu. Zgodnie z konstytucją do wyrażenia zgody potrzebna była bezwzględna większość 48 głosów przy obecności co najmniej połowy senatorów. Za referendum opowiedziało się jedynie 32 senatorów, przeciw było 62, a jeden wstrzymał się od głosu.
Zobacz to: Senatorowie zablokowali referendum. Boją się woli narodu
"Dla Tuska to nieistotne"
Gościem Andrzeja Gajcego w programie "Pierwsza Rozmowa Dnia" był prezydencki minister, Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej. Na temat odrzuconego wniosku referendalnego wypowiedział się następująco:
Rzeczywiście - Senat chce utrzymania wysokich kosztów energii, wysokich kosztów paliw, produkcji przemysłowej. Jeśli dzisiaj ktoś będzie narzekał na drożyznę, to niech odpowie sobie na pytanie: dlaczego Senat kontrolowany przez Platformę Obywatelską, przez lewicę, przez Donalda Tuska i jego ludzi, blokuje możliwość wypowiedzenia się w tej sprawy.
Ocenił, że "to byłby niesamowicie mocny argument, do tego, aby później zmieniać tę politykę, obniżać koszty rachunków".
Widocznie dla Donalda Tuska to, że Polacy płacą wysokie rachunki za energię, a polski biznes nie może być konkurencyjny na świecie, jest nieistotne. Ważne, żeby Ursula von der Leyen i jej przyjaciele byli zadowoleni ze swoich celów
- przyznał.
Przydacz zapewnił jednak, że w planach są kolejne rozwiązania.
Mamy kolejne plany. W swoim czasie wszystko powiemy. Będzie to na pewno koordynował minister Szefernaker i minister Bogucki. Nie porzucamy tego tematu.
Najlepszym celem i działaniem byłoby, gdyby Senat zmienił swoje nastawienie. Jeśli nie - Polacy zmienią kiedyś ten Senat
- dodał.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X