Sakiewicz w Sulejowie o Klubach "Gazety Polskiej": robimy coś na kilka pokoleń
Kluby „Gazety Polskiej” są zjawiskiem wyjątkowym, którego nie da się skopiować, ponieważ wyrastają z ducha "Solidarności", patriotyzmu i oddolnego zaangażowania Polaków – mówił podczas XXI Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” w Sulejowie prezes Republiki i redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.
„Powiało duchem Solidarności”
Podczas inauguracyjnego wystąpienia Tomasz Sakiewicz podsumował rozwój środowiska dziennikarskiego skupionego wokół „Gazety Polskiej”, wskazując na jego historyczne korzenie i rolę, jaką odgrywa dziś zbudowana na tej podstawie Republika.
Sakiewicz nawiązał do atmosfery obecnej sytuacji politycznej w Polsce:
— Muszę przyznać, że trochę powiało tym powietrzem PRL-owskim. A z drugiej strony powiało bardzo mocno duchem Solidarności. Mam wrażenie, że coś wróciło. To starcie, gdzie po jednej stronie są masy ludzi, mobilizacja i chęć działania, a po drugiej stronie władza, która nie ma żadnych ograniczeń, żadnych zasad i nie przestrzega żadnego prawa. Tylko wtedy, kiedy zaczyna się obawiać gniewu społecznego, cofa się — mówił.
Jak podkreślił, doświadczenia ostatniego roku rządów Donalda Tuska sprawiły, że wielu Polaków utraciło złudzenia co do charakteru obecnej władzy.
Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” tłumaczył, dlaczego przez lata nikomu nie udało się stworzyć organizacji podobnej do Klubów:
— Zawsze bardzo chętnie mówię o tym, dlaczego kluby odniosły sukces. Wszyscy, którzy chcieli nas skopiować, byli trochę jak Sowieci kopiujący amerykańskie maszyny po II wojnie światowej. Zrobili wszystko co do śrubki tak samo, tylko to nie latało. Wielokrotnie kopiowano pomysł na stworzenie klubów, ale zawsze kończyło się to kompromitacją — stwierdził.
Według Sakiewicza źródłem sukcesu jest wyjątkowe połączenie tradycji "Solidarności" i patriotyzmu:
— Kluby w dużej mierze wyrastają z tradycji Solidarności. Nawiązują do jej ducha. Bardzo wielu naszych działaczy działało w pierwszej i drugiej Solidarności, a jeśli nie oni, to ich rodzice lub dziadkowie. Są zarażeni duchem aktywizmu, ale najlepiej pojętego. Nie chodzi o czystą politykę czy karierowiczostwo, ale o chęć zmiany świata — podkreślił.
Sakiewicz zwrócił uwagę, że środowiska związane z elitami III RP nie są w stanie odtworzyć modelu funkcjonowania klubów:
— Tak jak duszy nie da się skopiować, nawet jeśli wyprodukuje się najlepszą małpę, tak samo nie da się skopiować tego ducha narodowego, który mają klubowicze. To jest coś, czego oni nie są w stanie odtworzyć — mówił.
Jednocześnie zaznaczył, że środowisko Klubów jest otwarte na ludzi żyjących poza granicami kraju:
— Potrafimy działać w różnych środowiskach, krajach i na różnych kontynentach. Mamy już pierwsze kluby w Ameryce Południowej i kolejnych chętnych do ich zakładania. To pokazuje, że ten ruch stale się rozwija — powiedział.
W trakcie wystąpienia Sakiewicz przypomniał również historię samej „Gazety Polskiej”:
— W czerwcu zostałem najdłużej sprawującym funkcję redaktora naczelnego w historii „Gazety Polskiej”. Było kilku redaktorów, którzy pełnili tę funkcję długo, ale udało mi się pobić ten rekord — zaznaczył.
Przypomniał również, że obecna „Gazeta” funkcjonuje od 1993 roku, a sam tytuł ma dwustuletnią tradycję.
Republika dała klubom „wiatr w plecy”
Prezes Republiki podkreślał ogromne znaczenie rozwoju stacji dla całego środowiska:
— Kolejnym impulsem było rozwinięcie się Telewizji Republika w największą telewizję informacyjną w Polsce. Bez wątpienia siła zasięgu Republiki spowodowała, że kluby, które działały gdzieś na uboczu i czuły się izolowane, zostały połączone silnym pasem informacyjnym z różnymi społecznościami. To dało im wiatr w plecy — mówił.
Jak dodał, dzięki Republice wiele osób po raz pierwszy usłyszało o Klubach „Gazety Polskiej” i zdecydowało się założyć podobne inicjatywy w swoich miejscowościach.
W końcowej części wystąpienia Sakiewicz mówił o przyszłości ruchu:
— Kluby muszą przetrwać kolejne pokolenia. To oznacza, że również mnie muszą przetrwać. Trzeba tak to zorganizować, żeby nawet gdyby mnie nie było, mogły dalej trwać. Robimy coś na kilka pokoleń — podkreślił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X