Rząd Tuska podjął ważną decyzję. Branża i pracodawcy mówią o “eliminacji rynku”
We wtorek Rada Ministrów podjęła decyzję w sprawie ustawy, która de facto zakazać może sprzedaży woreczków nikotynowych i jednorazowych e-papierosów. O wejściu w życie nowej regulacji zdecyduje ostatecznie prezydent Karol Nawrocki, któremu rządzący i sprzyjające im media zarzucały używanie jednego z tych produktów.
Kolejna nowelizacja
Przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (UD213) przeszedł etap uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych oraz procedowany był przez Stały Komitet Rady Ministrów. We wtorek (10 marca) rząd projekt przyjął, co oznacza, że zostanie on skierowany do procedowania w Sejmie.
Zważywszy, że mamy do czynienia z inicjatywą rządową, trudno przypuszczać, ażeby jej główne założenia mogły być istotnie modyfikowane, a tym bardziej kwestionowane przez większość parlamentarną.
Wejście w życie nowelizacji będzie oznaczało zakaz sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych, a także jednorazowych e-papierosów zawierających płyn bez nikotyny. W praktyce jednak zmiana ta może mieć ograniczony wpływ na rynek, ponieważ po wprowadzeniu akcyzy w wysokości 40 zł na jednorazowe e-papierosy produkty te już wcześniej w dużej mierze zniknęły z legalnej sprzedaży.
Przewidziana w ustawie nowa definicja e-papierosa sprawi, że urządzenie to nie będzie mogło być ponownie napełniane płynem ani nie będzie można w nim stosować wkładów wymiennych. Założono też wzmożony nadzór laboratoryjny nad składem płynów do e-papierosów.
Woreczki nikotynowe będą mogły zawierać tylko składniki nadające zapach lub smak tytoniu, co zdaniem autorów ustawy ograniczyć ma “atrakcyjne smaki, które szczególnie przyciągają młodych użytkowników”.
Projekt wprowadza także zakaz sprzedaży produktów zawierających nikotynę, które nie są wyrobami tytoniowymi ani produktami powiązanymi z tytoniem np. gum, plastrów czy saszetki z wyjątkiem tych, które kwalifikowane będą jako leki lub wyroby medyczne.
Za wprowadzanie ich do obrotu grozić będzie grzywna do 200 tys. zł, kara ograniczenia wolności albo obie te kary łącznie.
Eliminacja woreczków nikotynowych
Woreczki nikotynowe to małe, dyskretne saszetki zawierające nikotynę, wodę, aromaty, substancje słodzące oraz włókna roślinne, ale bez liści tytoniu. Umieszcza się je pod górną lub dolną wargą, gdzie nikotyna jest stopniowo uwalniana i wchłaniana przez błonę śluzową jamy ustnej. Użytkownik trzyma je w ustach zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.
Od tradycyjnego tytoniu do żucia czy snusu (który zawiera tytoń) odróżnia je m.in. brak konieczności plucia. Stosowanie saszetek nie wiąże się z powstawaniem dymu, pary ani żadnych zapachów, co pozwala na dyskretne używanie ich w miejscach publicznych, biurach czy samolotach. I to właśnie czyni je atrakcyjną alternatywą dla palenia papierosów, waporyzacji czy innych form nikotyny.
Dostępne na polskim rynku saszetki występują w zróżnicowanych wariantach mocy i smaku (owoców, mięty, kawy itp.), ale nowelizacja ustawy tytoniowej może to zmienić. Wcześniej zmieniono już niektóre wymogi dla woreczków (np. maksymalną zawartość nikotyny 20 mg/g) oraz wyeliminowano ze sprzedaży aromatyzowane wkłady tytoniowe do podgrzewaczy. Rząd jednak uważa, że to za mało i powołuje się na konieczność ochrony młodzieży i zdrowia publicznego.
Branża i pracodawcy protestują
Przeciwko przyjętemu we wtorek projektowi nowelizacji ustawy tytoniowej protestuje branża (producenci, dystrybutorzy) oraz organizacje pracodawców jak Lewiatan czy Krajowa Izba Gospodarcza. Jeśli nowe przepisy dotyczące woreczków nikotynowych wejdą w życie, w sprzedaży pozostaną jedynie warianty o smaku tytoniu. Tyle, że smakowe saszetki stanowią aż ok. 90 proc. tego segmentu rynku, dlatego nowa regulacja może w praktyce oznaczać jego niemal całkowite wygaszenie.
Woreczki nikotynowe wywodzą się ze Skandynawii, głównie ze Szwecji, gdzie będący ich prekursorem snus jest elementem tradycji od ponad 200 lat. Woreczki bez tytoniu tzw. "biały snus" stały się innowacją ok. 2016 r. i szybko rozprzestrzeniły się na Europę i Stany Zjednoczone.
Zwolennicy używki cenią sobie jej “pozytywny wpływ” na poprawę koncentracji, podobnie jak w przypadku kofeiny. Wskazują też na wygodę stosowania oraz mniejsze niż w przypadku palenia obciążenie dla układu oddechowego.
Co ciekawe, szwedzkie doświadczenie wskazuje na znacznie mniejsze ryzyko zdrowotne używania saszetek nikotynowych niż ma to miejsce w przypadku tytoniu. Jego eliminacja oznacza niższe poziomy rakotwórczych substancji (np. nitrozaminów) jak w snusie czy tytoniu do żucia. Badania wskazują na 99,8 proc. mniejsze ryzyko raka niż w przypadku palenia papierosów.
Woreczki pomagają też redukować objawy odstawienia, zastępując nikotynę z papierosów. W Szwecji ich użycie przyczyniło się do spadku palenia z 12 do poniżej 6 procent.
Zdecyduje prezydent
Jeśli ustawa ograniczająca sprzedaż smakowych woreczków nikotynowych zostanie przyjęta przez parlament, ostateczna decyzja należeć będzie do prezydenta. Wówczas Karol Nawrocki, który - jak powszechnie wiadomo - jest jednym z użytkowników tego produktu, stanąć może przed trudnym wyborem.
Podpisanie ustawy będzie odczytane jako gest poparcia dla zaostrzenia regulacji dotyczących nikotyny, jednak w przypadku, gdyby prezydent zdecydował się na weto wobec regulacji określanej przez branżę i organizacje pracodawców jako próbę “eliminacji rynku” - narazi się na krytykę i ataki ze strony rządzącej koalicji. To mogłoby otworzyć nowe pole konfliktu między Pałacem Prezydenckim a rządem i wywołać dyskusję o granicach ingerencji państwa w rynek alternatywnych produktów nikotynowych.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X