Putin: Niech dadzą nam wrak do zbadania. Przeprowadzimy obiektywne śledztwo
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że Rosja jest gotowa przeprowadzić „obiektywne śledztwo” w sprawie drona, który rozbił się na bloku mieszkalnym w rumuńskim Gałaczu, pod warunkiem że otrzyma wrak maszyny.
W pierwszej bezpośredniej wypowiedzi na temat incydentu Putin zakwestionował rosyjskie pochodzenie drona. Podkreślił, że nikt nie może jednoznacznie stwierdzić, do kogo należała maszyna, dopóki nie zostanie przeprowadzona szczegółowa ekspertyza. Porównał sytuację do wcześniejszych incydentów z ukraińskimi dronami, które naruszyły przestrzeń powietrzną Finlandii, Polski i krajów bałtyckich.
Pierwsza reakcja była zawsze taka sama: »To Rosjanie!« – powiedział.
Lider Kremla zasugerował, aby Rumunia przekazała Rosji informacje oraz fragmenty wraku, co umożliwiłoby Moskwie przeprowadzenie własnego dochodzenia. Jednocześnie odrzucił oskarżenia przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która stwierdziła, że Rosja „przekroczyła kolejną granicę”. Putin zaznaczył, że von der Leyen nie badała osobiście szczątków drona.
Incydent w Gałączu miał miejsce w nocy z czwartku na piątek podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę. NATO oskarżyło Moskwę o „nieostrożne zachowanie” i zapewniło, że Sojusz jest gotów bronić „każdego centymetra terytorium alianckiego”.
Deklaracja Putina pojawia się w atmosferze rosnącego napięcia na granicy NATO–Rosja i może być elementem gry dyplomatycznej mającej na celu podważenie ustaleń Rumunii i NATO, które jednoznacznie potwierdziły rosyjskie pochodzenie drona typu Geran-2.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Pete Hegseth apeluje do sojuszników USA o zwiększenie wydatków na obronę: żadnego pasożytowania
Siłowe wejście funkcjonariuszy do biura prezesa Sakiewicza. Policja w końcu odpowiada na zapytania
ZUS wydał pilny komunikat. To może dotyczyć milionów Polaków