Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada obecnie ponad 640 ton złota. Podjęliśmy decyzję o zwiększeniu rezerw do 700 ton.
13:49 W wieku 82 lat zmarł ks. Stanisław Małkowski – duchowny, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL i kapelan „Solidarności” - poinformowała Archidiecezja Warszawska
13:06 WARSZAWA: początek testowania syren alarmowych został przesunięty na czwartek. Ich działanie będzie sprawdzone w Śródmieściu, Żoliborzu, Pradze-Południe, Mokotowie i Ochocie
12:47 Państwowy pogrzeb króla Haralda V rozpocznie się w środę o godz. 13 w katedrze w Oslo. Do norweskiej stolicy przyjadą monarchowie i przywódcy kilkudziesięciu państw
12:18 Źródła zbliżone do polskich służb: Andrzej Poczobut przekroczył we wtorek polską granicę w kierunku Białorusi
11:26 Budapeszt wydalił 10 rosyjskich dyplomatów, którzy „prowadzili na terenie Węgier działania, które zgodnie z konwencją wiedeńską są niedopuszczalne dla dyplomatów” - poinformowała we wtorek szefowa węgierskiej dyplomacji Anita Orban
11:11 Żadnych oszczędności nie ma 25 proc. Polaków, a kwotę powyżej 100 tys. zł odłożyło 14 proc. - wynika z badania VeloBanku
10:18 Przemysław Kral nie jest świadkiem koronnym i nie jest świadkiem - powiedział szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek
09:30 We wtorek rano złożony został drugi prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów - poinformował szef KPRP Zbigniew Bogucki
08:56 Wielka Brytania zobowiązała się do przeznaczenia 100 mln funtów na wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej w okresie zimowym
08:01 We wtorek o godz. 15 w Warszawie zbierze się prezydium zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Ustalony ma zostać termin posiedzenia całego zarządu, który może formalnie odwołać dotychczasowego szefa
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rzeszów zaprasza na spotkanie z dr Marią Bernat, przewodniczącą Klubu "GP" z Londynu pt „Islamizacja Europy - napływ nielegalnych imigrantów", 8 września, godz. 16, NSZZ Solidarność sala Św.Popiełuszki ul. Matuszczaka 14, Rzeszów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 8 września, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP w Bytomiu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża. 10 września, godz. 19:00 Rynek, Pomnik Solidarności, Lubin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na uroczystość upamiętnienia ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Msza Święta w Bazylice p.w. św. Rocha w Białymstoku. Następnie uroczystości pod Pomnikiem Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńs
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny 10 września, godz. 20:00 Kościół Krzyża Świętego w Świdnicy
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Brzozów zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Bazylika Mniejsza w Brzozowie (Parafia pw. Przemienienia Pańskiego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prawnikiem, konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 11 września (piątek), g. 17.00 Zajazd Pocztowy, ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic Poznań zapraszają na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 11 września, godz. 18:00 Szkoła Katolicka ul. Głogowska 92 Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Kraków zaprasza na spotkanie otwarte z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Michałem Drewnickim. 11 września, godz. 19:00, ul. św Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z posłem Antonim Macierewiczem. 12 września, godz. 17:00 Dom Joannitów ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:00 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

Rodzice ofiar po wyroku dla byłej działaczki KO z Kłodzka: nie powinna czekać na apelację z wolnej stopy!

Źródło: Republika

Po wyroku 6 lat i 6 miesięcy więzienia dla byłej żony głównego sprawcy z Kłodzka emocje nie opadają. Rodzice pokrzywdzonych dziewczyn mówią wprost, że kara jest zbyt niska, a pozostawienie skazanej na wolności do czasu rozpoznania apelacji budzi ich sprzeciw. W rozmowie z Portalem Telewizji Republika jeden z rodziców jednej z ofiar nie kryje oburzenia i zarzuca Kamili L. wieloletnią bierność wobec krzywdy dziecka.

Była działaczka KO skazana w głośnym procesie

18 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy wydał kolejny wyrok w jednej z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat na Dolnym Śląsku. Była żona mężczyzny skazanego wcześniej na 25 lat więzienia usłyszała karę 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Jak wynikało z relacji medialnych, sąd uznał ją za winną nieudzielenia pomocy małoletniej oraz czynów związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami. Wobec Kamili L. orzeczono  także przymusową terapię, nawiązkę i zakazy dotyczące kontaktu z małoletnią oraz posiadania zwierząt. Wyrok jest nieprawomocny.

Więcej o kulisach wstrząsającej sprawy z Kłodzka: Była żona pedofila z Kłodzka skazana. Jest wyrok

To jednak nie zakończyło emocji wokół sprawy. Wręcz przeciwnie. Dla rodzin pokrzywdzonych dziewczyn orzeczenie nie zamknęło dramatu, lecz otworzyło kolejny etap walki o sprawiedliwość. Tym razem chodzi już nie tylko o sam wymiar kary, ale też o poczucie elementarnej logiki państwa. Jak to możliwe – pytają rodzice – że osoba skazana w tak ciężkiej sprawie nadal pozostaje na wolności do czasu rozpoznania apelacji?

Jeden z rodziców jednej z ofiar, w rozmowie z Portalem Telewizji Republika, nie pozostawia wątpliwości. Jego zdaniem skazana po ogłoszeniu wyroku powinna zostać natychmiast zatrzymana i doprowadzona do aresztu śledczego, gdzie oczekiwałaby na rozpoznanie sprawy przez sąd wyższej instancji. W jego ocenie pozostawienie jej na wolności jest niepojęte zarówno z ludzkiego, jak i moralnego punktu widzenia.

Uważam, że skazana powinna odbywać teraz oficjalnie wyrok w areszcie śledczym w oczekiwaniu na wydanie wyroku sądu wyższej instancji. Dla mnie to jest rzecz niepojęta. I druga rzecz niepojęta, że oskarżona występuje z wolnej stopy. To też nie powinno mieć miejsca. Absolutniemówi rodzic jednej z ofiar, proszący o zachowanie anonimowości.

Szczególnie mocno wybrzmiewa też jego poparcie dla działań prokuratury. Jak relacjonuje, śledczy nie zgodzili się z wysokością kary i złożyli apelację, uznając, że orzeczony wymiar jest zbyt niski wobec ciężaru czynów, które przypisano oskarżonej. W tej perspektywie obecny wyrok nie jest dla rodzin końcem sprawy, lecz zaledwie etapem, który – ich zdaniem – powinien prowadzić do surowszego rozstrzygnięcia.

Jeśli w pierwszym odruchu część opinii publicznej mogła uznać, że zapadł już wyrok i państwo spełniło swój obowiązek, to głos rodzin ofiar pokazuje inną perspektywę. Dla najbliższych pokrzywdzonych dziewczyn sprawiedliwość wciąż nie została domknięta. Nie tylko dlatego, że wyrok jest  w ich odczuciu zbyt łagodny. Także dlatego, że w ich ocenie kara nie odzwierciedla skali moralnego upadku, z jakim mieliśmy do czynienia.

Nie tylko sprawca. Rodzice pytają o lata milczenia

Najważniejszy wątek rozmowy dotyczy jednak nie samej procedury, ale pytania o współodpowiedzialność. Rodzic jednej z ofiar mówi wprost, że nie wierzy w kreowany przez skazaną obraz bezradnej kobiety, która miała być jedynie biernym świadkiem zdarzeń albo osobą działającą pod presją. Jego zdaniem ten obraz nie wytrzymuje konfrontacji z czasem trwania całej historii, kolejnymi okolicznościami ujawnianymi w śledztwie i – przede wszystkim – z faktem, że przez długi okres nie doszło z jej strony do zdecydowanej reakcji, która mogłaby zatrzymać krzywdę.

Rozmówca Portalu Telewizji Republika szczególnie ostro odnosi się do medialnych wypowiedzi skazanej, które pojawiły się w przestrzeni publicznej po wyroku. Jak twierdzi, po zapoznaniu się z materiałami uznał, że wiele z tych wypowiedzi mija się z prawdą. W jego ocenie kobieta zaczęła przedstawiać siebie jako ofiarę dopiero wtedy, gdy sama usłyszała zarzuty. Wcześniej – jak przekonuje – przez długi czas nie podejmowała działań, które mogłyby ochronić dziecko.

– Mogła zakończyć koszmar swojej córki dużo wcześniej. Mogła powiedzieć, mogła zgłosić, mogła przerwać to wcześniej. A nie zrobiła tego. Dopiero po otrzymaniu zarzutów zaczęła robić z siebie ofiarę – mówi ojciec jednej z pokrzywdzonych.

To właśnie ten wątek wydaje się dla rodzin najbardziej bolesny. W sprawach tego rodzaju najcięższy bywa nie sam czyn sprawcy, ale również świadomość, że gdzieś obok mógł być dorosły, który widział sygnały ostrzegawcze i nie zareagował na czas. Gdzie kończy się bierność, a zaczyna współodpowiedzialność za trwanie krzywdy?

Rodzic jednej z ofiar stawia to pytanie brutalnie. Jak podkreśla, nie potrafi pojąć, jak przez tyle lat dziecko mogło nie mieć w swojej matce bezpiecznego oparcia. W jego ocenie to właśnie ten wieloletni brak reakcji jest jedną z najbardziej przejmujących części całej historii. Jeśli dziecko przez lata nie zwraca się do matki po pomoc albo nie wierzy, że ją otrzyma, to oznacza, że dramat rozgrywał się na poziomie całkowitego rozpadu elementarnego zaufania.

W tej sprawie szczególnie porusza nie tylko katalog zarzutów stawianych głównemu sprawcy, ale również świadomość, że dramat trwał latami. Dzisiejsza debata nie dotyczy wyłącznie sądowego wymiaru kary, ale też tego, jak państwo i społeczeństwo powinny rozumieć odpowiedzialność dorosłych wobec dziecka.

„To nie była bezradność”. Rodziny odrzucają narrację obronną

W wypowiedzi rodzica pojawia się jeszcze jeden istotny motyw. Zdecydowane odrzucenie sugestii, że skazana miała przez cały czas działać wyłącznie pod przymusem. Rozmówca Republiki nie ukrywa, że właśnie ten element budzi w nim szczególny sprzeciw. W jego ocenie kobieta przez długi czas nie podejmowała działań, które można by uznać za próbę przerwania koszmaru, choć – jak twierdzi – miała ku temu okazję.

Podkreśla przy tym, że nawet po zatrzymaniu głównego sprawcy i po uzyskaniu wiedzy, iż mężczyzna pozostaje osadzony, nie doszło z jej strony do działań, które mogłyby świadczyć o nagłym przełamaniu strachu czy o chęci pełnego ujawnienia własnej roli i wiedzy o sprawie. Zdaniem rodzica to właśnie ten moment powinien skłaniać do najbardziej zasadniczych pytań. Skoro zagrożenie ze strony sprawcy miało zostać odsunięte, to dlaczego wcześniej nie padły słowa, które mogłyby rzucić więcej światła na krzywdę dziecka?

– Kamila L. miała informację, że jej były mąż jest osadzony i nie będzie wypuszczony. A dalej niczego nie robiła w tym kierunku, żeby samej coś powiedzieć. Kategorycznie powiem – to jest wielorakie kłamstwo – komentuje rozżalony rodzic jednej z ofiar.

 

Ten brak wiary w narrację obronną nadaje tej sprawie nowy wymiar. Dotąd opinia publiczna koncentrowała się na głównym sprawcy i na potworności przypisywanych mu czynów. Dziś coraz wyraźniej wybrzmiewa pytanie o otoczenie: o to, kto wiedział, kto podejrzewał, kto milczał, kto zareagował za późno. W sprawach dotyczących dzieci ten drugi krąg odpowiedzialności staje się często równie przejmujący jak sam akt przemocy.

Dlatego dla rodzin pokrzywdzonych dziewczyn obecny etap postępowania nie jest jedynie technicznym oczekiwaniem na ruch sądu apelacyjnego. To czas dalszej walki o nazwanie rzeczy po imieniu. O odrzucenie wszelkich wygodnych półcieni, w których łatwo rozmyć odpowiedzialność za lata zaniechań. O pokazanie, że dziecka nie krzywdzi wyłącznie ten, kto zadaje cios. Krzywdę może utrwalać również ten, kto wie, widzi i nie staje po stronie ofiary.

Koalicja Obywatelska wypiera się skazanej byłej działaczki

Sprawa z Kłodzka nie jest wyłącznie lokalnym dramatem. Stała się sprawdzianem dla instytucji państwa, ale także dla społecznej wrażliwości. Wcześniej zapadł wyrok 25 lat więzienia wobec głównego oskarżonego. Teraz zapadł nieprawomocny wyrok wobec jego byłej żony. Jednak dla rodzin pokrzywdzonych dziewczyn to wciąż nie jest koniec. To moment, w którym państwo musi odpowiedzieć, czy rzeczywiście potrafi adekwatnie reagować nie tylko na bezpośrednich sprawców, ale też na tych, którzy – według ustaleń sądu – nie udzielili pomocy dziecku.

Sprawa nabrała dodatkowego ciężaru także dlatego, że skazana Kamila L. była wcześniej kojarzona z lokalnymi strukturami Platformy Obywatelskiej i jeszcze w ostatnich latach pojawiała się publicznie w otoczeniu polityków tego środowiska. Dziś jednak przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej wyraźnie odcinają się od tej relacji, podkreślając, że kobieta od ponad dwóch lat nie należy już do partii, a łączenie tej historii z obecnymi strukturami ma mieć charakter wyłącznie politycznego ataku. W opinii publicznej pozostały pytania o to, kto i od kiedy wiedział o sprawie oraz dlaczego po ujawnieniu tak bulwersujących okoliczności KO tak szybko przeszła do defensywy.

Więcej o działaniach KO w tej sprawie: Kłodzko, dwa wyroki i polityczne odcięcie. Koalicja Obywatelska wydała oświadczenie, ale pytań nie ubywa

Apelacja prokuratury ma dziś znaczenie dużo większe niż zwykły etap procedury. W oczach rodzin jest próbą przywrócenia proporcji między skalą cierpienia a wysokością orzeczonej kary. Jest też sygnałem, że państwo samo widzi problem i nie uznaje sprawy za definitywnie zakończoną.

Dziś rodziny pokrzywdzonych oczekują nie tylko rozstrzygnięcia apelacji, lecz także jasnego komunikatu, że państwo rozumie wagę tej sprawy. Że nie będzie pobłażliwości wobec tych, którzy mieli obowiązek chronić, a zawiedli. Że wolność osoby skazanej w tak ciężkiej sprawie nie stanie się kolejnym ciosem dla tych, którzy od lat próbują odzyskać poczucie elementarnej sprawiedliwości.

W sprawie z Kłodzka toczy się więc coś więcej niż postępowanie karne. Toczy się spór o to, gdzie przebiega granica odpowiedzialności dorosłego wobec dziecka. I czy państwo potrafi tę granicę wyznaczyć wystarczająco wyraźnie. Rodzice ofiar już odpowiedzieli na to pytanie po swojemu. Ich stanowisko jest jednoznaczne. Kara jest za niska, a oczekiwanie skazanej na apelację z wolnej stopy – nie do przyjęcia.

Sąd apelacyjny rozstrzygnie o dalszym losie tej sprawy. Jednak już dziś wiadomo jedno –dla rodzin ofiar nie chodzi wyłącznie o wyrok. Chodzi o prawdę, odpowiedzialność i elementarne poczucie, że po latach milczenia państwo wreszcie stanęło po stronie skrzywdzonych dzieci.

Źródło: Portal Telewizji Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X