Ruszyła wielka manifestacja PiS w Warszawie. Mówimy: STOP nielegalnej migracji i NIE dla Mercosur
Już dzisiaj o godzinie 14 na Placu Zamkowym w Warszawie ruszyła manifestacja zorganizowana przez Prawo i Sprawiedliwość (PIS) sprzeciwiająca się paktowi migracyjnemu oraz umowie UE-Mercosur. Tusk zawsze się liczył z masą. Martwił się wtedy, jak dużo ludzi wychodziło na ulice i okazywało swoje niezadowolenie. Dlatego apelujemy, by jak najwięcej osób dziś o czternastej uczestniczyło w naszym marszu - mówił poseł PiS Jan Kanthak na antenie Telewizji Republika.
Sprzeciw wobec planów Tuska i von der Leyen!
Już dzisiaj o godzinie 14:00 na Placu Zamkowym rozpocznie się manifestacja organizowana przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS) pod hasłem "Stop nielegalnej migracji! Nie dla umowy z Mercosur! Razem powiedzmy nie zagrożeniom dla Polski!".
Na udział w manifestacji zapraszał na antenie Telewizji Republika poseł PiS Jan Kanthak.
Tusk zawsze się liczył z masą. Martwił się wtedy, jak dużo ludzi wychodziło na ulice i okazywało swoje niezadowolenie. Dlatego apelujemy, by jak najwięcej osób dziś o czternastej uczestniczyło w naszym marszu
- mówił Kanthak.
Poseł PiS przypomniał, że manifestacja w Warszawie odnosi się do do tematów bezpieczeństwa. Z jednej strony bezpieczeństwa wewnętrznego, czyli próbą narzucania imigrantów przez UE. Z drugiej strony bezpieczeństwa żywnościowego. Kolejny raz UE wylewa dziecko z kąpielą i atakuje polskiego rolnika - wskazał Kanthak.
Do Warszawy zjeżdżają się już tysiące osób chcących zaprotestować przeciwko szkodliwym dla Polski rozwiązaniom.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Pracodawca, który nie wyznaczy dnia wolnego za święto 15 sierpnia zapłaci karę!
Ostatnie dni Wojciecha Cejrowskiego na Jarmarku św. Dominika. „Antysystem” już dostępny
SPRAWDŹ TO!
Dane milionów Polaków wyciekły. Rząd Tuska ma gigantyczny problem