„Wyssana z palca prowokacja”. Janusz Kowalski pozwał dziennikarzy
Poseł Janusz Kowalski złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko dziennikarzom Wirtualnej Polski i Money.pl, zarzucając im naruszenie dóbr osobistych przez publikację całkowicie wymyślonej historii o tym, jakoby jako polityk – jeszcze w randze wiceministra rolnictwa – spotykał się w Katowicach w sprawie kryptowalut. Podkreślił, że w procesie cywilnym i karnym „bez problemu prawda wyjdzie na jaw”.
Akt oskarżenia wobec Szymona Jadczaka i Karoliny Wysoty opłacony i wysłany. Jeżeli Wirtualna Polska trzyma się zasad to po przegranym procesie rozstanie się z dziennikarzami, którzy wymyślili sobie wyssaną z palca prowokację z firmą i z ludźmi, których nie znam. Tyle w temacie
– napisał poseł Janusz Kowalski.
Pod koniec kwietnia parlamentarzysta podkreślił, że jeżeli dziennikarze bez żadnego kontaktu „wymyślają z grubego palca absurdalną historię – to nie jest dziennikarstwo”.
Wystarczyło wejść na „Proste Podatki” – na dwóch posiedzeniach eksperci z całej Polski omawiali transparentnie projekt ustawy w sprawie kryptowalut. Pierwsze posiedzenie – marzec 2025 r. na kilka miesięcy przed przesłaniem projektu ustawy do Sejmu. Dokładnie na podstawie informacji z 5.03.2025 r. zostały przygotowane poprawki PiS
– tłumaczył kilka dni temu Janusz Kowalski, zapowiadając pozew przeciw dziennikarzom.
W kolejnym sobotnim wpisie Janusz Kowalski podkreślił, że nie ma pojęcia, jak tak doświadczony dziennikarz popełnił taki tekst.
Sprawa jest banalnie prosta. Dziennikarska pycha kroczy przed upadkiem. W poniższym wpisie na X p. Jadczak wprost twierdzi, że kilka razy odwiedzałem firmę Zonda. Z tekstu na wirtualnej Polsce wynika, że było to np. latem 2023 r. i na początku grudnia 2023 r. czyli w czasie kiedy byłem... wiceministrem rolnictwa (do 11 grudnia 2023 r.). Pan Jadczak w procesie karnym musi przedstawić dowód na to, że 3 lata temu jako wiceminister rolnictwa pojechałem do firmy Zonda do Katowic – w tym w czasie 2-tygodniowego rządu PiS. Oczywiście nie przedstawi dowodu na moje spotkanie w Katowicach w siedzibie firmy Zonda z człowiekiem którego w życiu na oczy nie widziałem. W artykule sam Jadczak przyznaje, że ten pan przebywa poza Polską od wielu lat. Powodzenia!
– czytamy w nowym wpisie posła.
Mój cel jest prosty: skazanie w procesie karnym za pomówienia Szymona Jadczaka i wymyślenie rzekomych moich spotkań z Przemysławem Kralem. (...) A potem proces cywilny. Sprawa jest poważna. Nie można tolerować sytuacji pomówienia kogokolwiek o czyny, które nie miały miejsca
– zakończył Janusz Kowalski.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Górnik Zabrze zdobywcą Pucharu Polski po raz siódmy
Tusk i Kierwiński atakują prezydenta za powołanie rady ds. nowej konstytucji
Gdańska ulica tonęła w polskich flagach podczas wizyty króla. Dzisiaj nie musi [SONDA]