Giertych przekroczył granicę! Tak skomentował relację prezydenta Nawrockiego
Publikacja fragmentów książki przedstawiającej rozmowę prof. Andrzeja Nowaka z Karolem Nawrockim wywołała gorącą dyskusję w sieci. Prezydent po raz pierwszy szczegółowo opisał incydent, podczas którego podczas kampanii wyborczej stracił przytomność. Do sprawy odniósł się również Roman Giertych. Poseł Koalicji Obywatelskiej nie krył ironii i opublikował kilka wpisów, w których podważał przedstawioną relację oraz kierował pod adresem Nawrockiego obraźliwe sugestie.
Kulisy kampanii ujawnione w książce
W wydanej przez „Biały Kruk” publikacji, będącej zapisem rozmowy prof. Andrzeja Nowaka z Karolem Nawrockim, opisano wydarzenie, do którego doszło po jednym z wieców wyborczych w Ząbkowicach Śląskich.
Prezydent wspomina, że po zakończeniu przemówienia i w drodze do autokaru nagle poczuł gwałtowne osłabienie.
„Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę”.
Mimo złego samopoczucia starał się nie przerywać spotkania z wyborcami. Rozmawiał z ludźmi i dziennikarzami, poprosił o wodę, a następnie położył się na podłodze autokaru. Chwilę później jego stan gwałtownie się pogorszył.
„Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu 'Egzorcysta' — kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem”.
Autokar został zatrzymany, zasłonięto okna, a Nawrocki stracił przytomność. Jak relacjonował, gdy odzyskał świadomość, wnętrze pojazdu oraz jego ubranie były całkowicie zabrudzone.
Prof. Nowak: „Próbowano otruć Karola Nawrockiego”
Do opisywanego zdarzenia odniósł się także prof. Andrzej Nowak. Historyk ocenił, że nie wyklucza celowego działania, którego celem mogło być wyeliminowanie Nawrockiego z rywalizacji o urząd prezydenta.
„Próbowano otruć Karola Nawrockiego. Po prostu otruć, wyeliminować z tej kampanii w momencie, kiedy było już widać, że idzie po zwycięstwo, nie jest kandydatem skazanym na przegraną”.
Seria komentarzy Giertycha
Słowa prezydenta i autora książki szybko stały się przedmiotem dyskusji w mediach społecznościowych. Roman Giertych opublikował kilka wpisów, w których wyśmiewał relację Nawrockiego. W jednym z nich zasugerował, że przyczyną opisanych objawów nie były okoliczności przedstawione przez prezydenta, lecz rzekome zażywanie przez niego „białego proszku”.
W kolejnej publikacji polityk zarzucił współpracownikom Nawrockiego, że nie wezwali pogotowia, mimo że – jak twierdził – prezydent miał być nieprzytomny. Zapowiedział nawet możliwość złożenia zawiadomienia, oceniając, że mogło dojść do nieudzielenia pomocy.
Później zadawał również pytania o brak wezwania policji, wspominał o podejrzeniach otrucia, poruszał temat snusów i sugerował, że okoliczności całego zdarzenia powinna wyjaśnić prokuratura. W innym wpisie ironizował z kolei, że gdyby informacje o rzekomym „zamachu” pojawiły się już w czasie kampanii, możliwe byłoby wykonanie badań krwi w celu ustalenia przyczyny zasłabnięcia.
Poniżej wpisy polityka KO:
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bogucki ostro do Giertycha: ma pan galopujące rojenia
Ks. Koprianiuk: blisko 120 tys. młodych weźmie udział w wydarzeniach ewangelizacyjnych
Warchoł: jeśli wszystko było w porządku, to dlaczego Kacprzyk zwrócił już pół miliona złotych?
SPRAWDŹ TO!