No i przemówił po wiekach sam Hołdys u Kuźniara

Ta rozmowa, którą odbył Jarosław Kuźniar (Onet) ze Zbigniewem Hołdysem (muzyk) w swoim samochodzie, to przykład propagandy rodem z komuny. Oto Kuźniar, pełen udawanego bólu nad losem niepełnosprawnych, pyta się muzyka o protest jaki zakończył się w Sejmie, mówiąc że to zwycięstwo "siły obecnej władzy", która pogardza najsłabszymi.
A sam Hołdys wspiął się na swoje wyżyny intelektualne i tak skomentował działania rządu Zjednoczonej prawicy wobec protestujących opiekunów osób niepełnosprawnych (Kuźniar specjalnie mówił to tak, by słuchacz i widz miał wrażenie, że rząd robił tym protestującym jakieś tortury):
"nie pokazali żadnej siły, a jedynie chamstwo, arogancję i bezduszność" - krzyczał prawie Hołdys.
Po czym odniósł się do stwierdzenia, że był to protest polityczny:
- Nie ma większej zniewagi w tej chwili niż powiedzieć komuś, że jest politykiem i że to, co robi, jest polityczne. Oni używają tego określenia w celu zdezawuowania siebie. Równie dobrze mogliby powiedzieć, że to, co oni robią, jest na zlecenie gangsterów. […] To jest arogancja. Dla mnie trudne do przyjęcia jest to, że oni mają naród polski za naród debili.
Polecamy Poranek Radia
Wiadomości
Najnowsze

Wiceminister przekazał koledze... czołg

Prezydent podczas 45. rocznicy Porozumień Sierpniowych: walczący o wolność żyją gorzej niż ci, którzy z wolnością walczyli

30 sierpnia 1980 roku podpisano Porozumienie Szczecińskie. Pokojowe zwycięstwo nad komunistami
