Nawrocki na Litwie jasno o zagrożeniu ze strony Rosji: "Atak na państwa bałtyckie jest zagrożeniem dla Polski"
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas wizyty na Litwie podkreślił znaczenie współpracy państw wschodniej flanki NATO oraz konieczność dalszego wzmacniania bezpieczeństwa regionu. W czasie spotkania z mediami mówił o zagrożeniu ze strony Rosji i Białorusi, modernizacji armii oraz wspólnej odpowiedzialności Polski i Litwy za bezpieczeństwo Europy.
„Polska i Litwa diagnozują to samo zagrożenie”
W Kamieniu na Litwie prezydent RP wspólnie z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą obserwował ćwiczenia wojskowe „Brave Griffin 26-II”, w których uczestniczyły wojska z Polski, Litwy, Stanów Zjednoczonych i Portugalii. Ćwiczenia dotyczyły współdziałania wojsk, działań obronnych i reagowania na zagrożenia na wschodniej flance NATO.
Karol Nawrocki podkreślił, że Warszawa i Wilno mają pełną świadomość zagrożeń płynących ze strony Rosji i Białorusi:
— Polska i Litwa diagnozują to samo zagrożenie. To zagrożenie niezmiennie ze strony Federacji Rosyjskiej i Białorusi. Doświadczamy tego właściwie każdego miesiąca w trakcie wojny hybrydowej — powiedział prezydent RP.
Prezydent zaznaczył również, że bezpieczeństwo państw bałtyckich jest bezpośrednio związane z bezpieczeństwem Polski:
— Zagrożenie dla państw bałtyckich i zagrożenie samej Litwy, czy to atakami hybrydowymi, czy potencjalną wojną, jest bezpośrednim zagrożeniem dla Rzeczypospolitej Polskiej — podkreślił Nawrocki.
Zwrócił uwagę na rolę wspólnych ćwiczeń wojskowych oraz współpracy armii państw NATO. Szczególnie podziękował żołnierzom 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej za udział w manewrach:
— Umiejętność współdziałania z partnerami z Litwy, sprawne przemieszczanie do rejonu działania poza granicami naszego państwa i osiągnięcie efektu tak potrzebnej dzisiaj synergii oraz połączenie doświadczeń obydwu armii zasługują na wysokie oceny — mówił.
Nawrocki zaznaczył także, że Polska i Litwa pozostają lojalnymi uczestnikami Sojuszu Północnoatlantyckiego:
— Polska i Litwa są lojalnymi uczestnikami Sojuszu Północnoatlantyckiego i jesteśmy sojusznikami w ramach najsilniejszego obecnie sojuszu na świecie — powiedział.
Jednym z głównych tematów wystąpienia były wydatki na obronność. Prezydent RP podkreślił, że zarówno Polska, jak i Litwa należą do państw przeznaczających największe środki na bezpieczeństwo w NATO:
— Polska i Litwa dają przykład odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu, przeznaczając na obronność pięć, a nawet ponad 5 procent PKB. To jeden z najwyższych poziomów w ramach NATO — zaznaczył Nawrocki.
Nawrocki odniósł się także do współpracy państw wschodniej flanki NATO w ramach formatu B9. Jak zaznaczył, możliwe jest jego rozszerzenie o kraje skandynawskie:
— Wierzę głęboko, że grupa B9 zgodnie z naszymi planami poszerzy się o kraje skandynawskie i w jakiejś perspektywie będziemy mogli mówić o grupie B11 albo nawet B12 — powiedział.
Prezydent chce większej obecności wojsk USA
Nawrocki w swoim wystąpieniu odniósł się też do ostatnich decyzji wojskowych rządu USA. Szef Pentagonu Pete Hegseth podjął w ubiegłym tygodniu decyzję o wycofaniu z Niemiec ok. 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Proces relokacji ma zostać przeprowadzony w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Z kolei prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że skala redukcji wojsk będzie większa, niż wcześniej planowano.
— Mało jest takich spraw, które są wyrazem właściwie ponadpartyjnego i ponadpolitycznego kompromisu w samej Rzeczypospolitej, ale myślę także że w społecznościach, czy w gremiach politycznych w całej Europie (...). Z całą pewnością taką rzeczą jest obecność wojsk amerykańskich — ocenił Nawrocki na konferencji.
Jak podkreślił, niezależnie od politycznych sympatii w Warszawie panuje powszechne przekonanie, że obecność amerykańskich wojsk w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej wzmacnia bezpieczeństwo regionu. Prezydent stwierdził następnie, że jeśli Donald Trump zdecyduje o ograniczeniu obecności amerykańskich wojsk w Niemczech, Polska jest przygotowana na przyjęcie stacjonujących tam żołnierzy.
— Mamy gotową do tego infrastrukturę i w interesie zarówno Polski, jak i Litwy oraz państw bałtyckich jest to, żeby stacjonowała tu jak największa liczba amerykańskich żołnierzy — zapewnił.
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda również opowiada się za takim rozwiązaniem w swoim kraju:
— Bezpieczeństwo Europy jest niepodzielne, dlatego jeżeli te jednostki będą wyprowadzone z Niemiec, to powinny one w ten, czy inny sposób pozostać w Europie — powiedział.
— Ze swojej strony deklaruję, że jesteśmy gotowi do przyjęcia [amerykańskich żołnierzy - red.] i zwiększamy tu infrastrukturę po to, żeby można było przyjąć jak najwięcej takich jednostek wojskowych — dodał.
To stanowcza reakcja na wypowiedź premiera Donalda Tuska, który wcześniej wyraził sceptycyzm wobec takiego pomysłu i zadeklarował konieczność współdziałania razem z Niemcami.
Na zakończenie wystąpienia prezydent Nawrocki podkreślił, że współpraca Polski i Litwy ma służyć bezpieczeństwu całego regionu:
— Wszystko to z myślą o bezpiecznej Polsce, bezpiecznej Litwie, bezpiecznych państwach bałtyckich i bezpiecznej Europie — podsumował Karol Nawrocki.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X