Policjant wraca do służby. Sąd nie uznał argumentów zawziętego prokuratora
Policjant, który wykonywał swoje obowiązki – za co prokuratura postawiła mu zarzuty – wraca do służby. Zatrzymywał agresywnego obywatela Ukrainy podejrzanego o uprowadzenie dziecka, i choć w postępowaniu dyscyplinarnym został całkowicie uniewinniony, bo nie naruszył jakichkolwiek przepisów, prokuratura nie odpuściła. Sierż. Michałowi Czabrowskiemu groziło nawet wydalenie ze służby.
Sąd Rejonowy w Sopocie, na mój wniosek, uchylił wszystkie środki zapobiegawcze stosowane wobec Sierż. Michała Czabrowskiego. Pan sierżant wraca do służby
– poinformował mec. Bartosz Lewandowski.
Na nic rosyjska propaganda wymierzona w mecenasa Lewandowskiego. Właśnie obronił polskiego policjanta, który użył środków przymusu wobec przestępcy podejrzanego o uprowadzenie dziecka, którym ten się zasłaniał. Jest do dziś prześladowany przez wadliwą Prokuraturę Tuska i Żurka
– dodał w serwisie X Max Hübner.
Zagrożenie dla funkcjonariuszy
Przypomnijmy, sierż. Michał Czabrowski, jako funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, we wrześniu 2024 r. na polecenie prokuratora dokonywał zatrzymania obywatela Ukrainy, który był podejrzany o uprowadzenie dziecka. Ukrainiec był znany policji i prokuraturze w sprawach m. in. o nękanie i uchodził za „bardzo agresywnego” i „stawiającego opór”.
Podczas zatrzymania mężczyzna zaczął być agresywny, wyzywał funkcjonariuszy oraz prokuratora, a także kierował słowa obraźliwe dla Polaków. Stawiał opór, przebywał w pobliżu noży, co stanowiło zagrożenie dla funkcjonariuszy. Z uwagi na sytuację sierż. Michał Czabrowski podjął decyzję o użyciu gazu łzawiącego, dzięki czemu, po przybyciu dodatkowego patrolu, udało się mężczyznę obezwładnić i doprowadzić zgodnie z postanowieniem prokuratora.
Na skutek skargi zatrzymanego mężczyzny, który zarzucił policjantom przemoc, wszczęto postępowanie karne i dyscyplinarne.
Skierował akt oskarżenia
Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku uznał, że w trakcie zatrzymania sierż. Czabrowski nie naruszył żadnych przepisów, a użycie środka przymusu było proporcjonalne i uzasadnione. Pomimo tego prokurator Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku skierował wobec niego akt oskarżenia uprzednio zawieszając go w czynnościach służbowych. Uznał bowiem, że użycie gazu pieprzowego wobec agresywnego mężczyzny nie było niezbędne i przekraczało zasadę proporcjonalności.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X