Matysiak: sprawa Borowskiego pokazuje wiele o stanie Rzeczypospolitej
Posłanka niezależna Paulina Matysiak w Poranku Radia Republika skomentowała wykolejenie pociągu Polregio na szlaku Miechów–Słomniki, gdzie – jak podkreśliła – „zdjęcia są bardzo niepokojące” i „brakuje około 3 metrów toru”. Zaznaczyła, że najważniejsze jest, iż „nikomu nic się nie stało”, ale zdarzenie może być efektem „braku odpowiedniego utrzymania tej infrastruktury kolejowej” przez PKP PLK.
W Poranku Radia Republika Paulina Matysiak, posłanka niezależna, odniosła się do wykolejenia części składu pociągu Polregio na szlaku Miechów–Słomniki na linii Warszawa–Kraków.
Zdjęcia, które ja także widziałam w internecie, są bardzo niepokojące – podkreśliła, wskazując, że „brakuje około 3 metrów toru”.
Najważniejsze jest według niej to, że „nikomu nic się nie stało i myślę, że to szczęście w tym nieszczęściu”. Poseł zasugerowała, iż przyczyną może być „brak odpowiedniego utrzymania tej infrastruktury kolejowej, na którą odpowiada spółka PKP PLK”, w tym dramatyczny niedobór toromistrzów, którzy „nie są na pewno w stanie zrobić obchodów tyle, ile potrzeba”. Dodała, że ostatnie dni ekstremalnych mrozów mogły dodatkowo wpłynąć na stan torów. Zapowiedziała, że na najbliższych posiedzeniach Komisji Infrastruktury i podkomisji ds. transportu kolejowego będzie dopytywać ministra o te zaniedbania.
Poseł ostrożnie odniosła się do spekulacji o sabotażu, przypominając zdarzenie sprzed miesiąca koło Dęblina, gdzie „była sytuacja dywersyjna, w której ktoś celowo uszkodził infrastrukturę kolejową”. W przypadku Miechowa–Słomnik wezwała do „dużej ostrożności, jeśli chodzi o spekulowanie” i poczekania na ustalenia służb oraz Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych. Krytykując narrację rządu o stabilnej sytuacji finansowej państwa, wskazała na paradoks: „
Jeżeli byłoby tak, jak mówi pan minister finansów, że ta sytuacja finansowa jest stabilna i jest tak dobrze, jak dotąd nie było, to naprawdę zastanawiające jest to, że mamy tak bardzo niedofinansowaną ochronę zdrowia.
Duży niepokój wyraziła też w sprawie Adama Borowskiego, skazanego na pół roku więzienia za krytykę Romana Giertycha: „to jest kneblowanie ust”, „próba zastraszania mediów i dziennikarzy”. Podkreśliła, że użycie kodeksu karnego zamiast cywilnego w sprawie wypowiedzi „pokazuje chyba wiele też o stanie Rzeczypospolitej, że za słowa można iść do więzienia”.
Paulina Matysiak skomentowała napiętą sytuację wokół Grenlandii, wyrażając zdumienie doniesieniami o planach wysłania polskich żołnierzy i ich szybkim wycofaniu:
To na pewno nie wygląda poważnie i powagi nie dodaję żadnemu z państw, które takie decyzje podejmują.
Uznała, że spór powinien być rozwiązywany „na argumentach merytorycznych”, a nie siłowych, i że Polska powinna działać dyplomatycznie, uwzględniając interesy Danii i Grenlandczyków.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Od września edukacja zdrowotna (seksualna) obowiązkowa. Jak wypisać dziecko?
24 lata temu Jan Paweł II po raz ostatni przybył do Ojczyzny. Zostawił Polakom wyjątkowe przesłanie
„Czternastki” ZUS wypłaci we wrześniu. Na co mogą liczyć emeryci i renciści?