Kopacz poucza opozycję: Powinna skoncentrować się na programie, nie na odwoływaniu ministrów
To święte prawo opozycji składać wnioski o odwołanie kolejnych ministrów, choć powinna się skoncentrować na swym programie – tak premier Ewa Kopacz skomentowała zapowiedź SLD złożenia wniosku o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Marka Sawickiego (PSL).
– To święte prawo opozycji. To nie pierwszy i nie ostatni wniosek – w tej kadencji mam nadzieję, że ostatni – bo opozycja oprócz składania wniosków o odwołanie poszczególnych ministrów, powinna się również skoncentrować na tym, aby przedstawić konkurencyjny program; taki, którym porwie Polaków – powiedziała premier w czwartek na konferencji prasowej w Nowym Kisielinie (Lubuskie).
Jak dodała, widzi "brak pomysłu na działanie opozycji, a to skutkuje tylko tym, że obserwujemy kolejne wnioski o odwołanie kolejnych ministrów". – Chcę zapewnić, że stabilność w koalicji rządzącej jest – podkreśliła.
Pytana o ewentualny termin głosowania wniosku o odwołanie Sawickiego (również wniosku PiS o zmianę na funkcji marszałka Sejmu) Kopacz przypomniała, że nie jest już marszałkiem Sejmu. – To, kiedy jest głosowanie w danej sprawie, jest ustalane na prezydium i na konwencie Sejmu, i to pan marszałek stoi za tym, żeby zatwierdzać porządek – podkreśliła. Jak dodała, nie zamierza "wpływać na marszałka Sejmu w żaden sposób".
Politycy SLD zaprezentowali w środę wniosek o odwołanie Sawickiego z funkcji ministra rolnictwa; teraz będą zbierać pod nim podpisy. W uzasadnieniu wniosku jest mowa o spadku cen za produkty rolne i zmniejszeniu dochodów rolników. Politycy SLD podkreślają, że szczególnie trudna jest sytuacja producentów jabłek. – Naszym zdaniem rząd powinien wcześniej przygotować się na możliwe embargo rosyjskie, m.in. poprzez system osłon i rekompensat dla polskich rolników; powinien też zabiegać o unijne rekompensaty i nowe rynki zbytu. Tak się nie stało – argumentuje SLD.
Wniosek SLD ma również związek z niedawną wypowiedzią ministra rolnictwa dla portalu mPolska24.pl. Sawicki – pytany, co z rolnikami, którzy za 12 groszy za kilogram w skupie muszą sprzedawać jabłka przemysłowe - odparł: "Są frajerami. Ja szanuję biznesmanów, a nie frajerów. Jeśli zaproponowaliśmy już w połowie sierpnia instrument wycofania z rynku, w którym za jabłka proponujemy 27 groszy, a frajerzy wiozą jabłka na przetwórstwo po 12-14 groszy ich wybór. Wolny kraj, demokracja". CZYTAJ WIĘCEJ...
Później Sawicki zapewnił, że nie chciał obrazić rolników, a jedynie zwrócić ich uwagę, że sprzedają jabłka ze bezcen. Ocenił, że z perspektywy kilku dni uważa, że w udzielonym wywiadzie niepotrzebnie użył słowa "frajerzy".
Głosowanie za odwołaniem Sawickiego zapowiedział PiS. "Prawie pewne" jest poparcie dla wniosku Sprawiedliwej Polski. Twój Ruch uzależnia poparcie do rozmowy z Sawickim. Ministra broni PO i PSL.
Najnowsze
Jakubiak: na naszych oczach dochodzi do pewnego rodzaju wysiłku ws. eutanazji narodu
Odbudowa Ukrainy bez Prezydenta RP? „To niezrozumiałe, powinniśmy pokazać jedność”
Tuskowej minister nie pasuje tempo przyznawania medali dla seniorów. Jest odpowiedź