Dyrektor NIAiU bez konkursu, sprawozdanie poza resortem. Kontrola poselska w MKiDN
Resort koalicji 13 grudnia unieważnił konkurs na dyrektora NIAiU przez błędy w jego zasadach, a po miesiącach zwłoki zrezygnował z kolejnego, tłumacząc się brakiem czasu. Gdy upływał termin sporządzenia sprawozdania finansowego za 2025 rok, Instytut dopiero kończył rekrutacje do księgowości. Nieprzedłożenie dokumentu stało się później jednym z powodów odwołania Bolesława Stelmacha, którego zastąpił nieuczestniczący w konkursie Łukasz Mieszkowski. Decyzje kadrowe i nadzór ministerstwa nad NIAiU sprawdzą dziś posłowie Michał Kowalski i Wioletta Kulpa.
Posłowie opozycji przeprowadzą kontrolę
Michał Kowalski i Wioletta Kulpa mają przeprowadzić kontrolę w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Posłowie chcą wyjaśnić, jak resort Marty Cienkowskiej nadzorował Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, w którym konkurs na dyrektora zakończył się unieważnieniem, a sprawozdanie finansowe za 2025 rok nie trafiło do ministra. Gdy mijał termin sporządzenia dokumentu, NIAiU dopiero kończył nabory na dwa stanowiska związane z jego przygotowaniem.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odwołało Bolesława Stelmacha z funkcji pełniącego obowiązki dyrektora NIAiU, a 3 września powierzyło kierowanie Instytutem Łukaszowi Mieszkowskiemu. Wśród powodów resort wymienił niedopełnienie obowiązków administracyjnych, w tym nieprzedłożenie sprawozdania finansowego za 2025 rok.
O nominacji Mieszkowskiego pisaliśmy więcej w tekście: NASZ NEWS: Mówił, że ratujący Żydów bali się Polaków! Został p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki.
Sformułowanie użyte przez ministerstwo nie odpowiada jednak na podstawowe pytanie. Samo „nieprzedłożenie” nie rozstrzyga, czy dokument w ogóle sporządzono, ani na jakim etapie zatrzymało się jego badanie i przekazanie. Kowalski i Kulpa zamierzają szukać odpowiedzi w dokumentach NIAiU oraz korespondencji z resortem. Kontrola obejmie również decyzje kadrowe podjęte po unieważnieniu konkursu.
Księgowych szukano w ostatniej chwili
Ustawa o rachunkowości wyznacza trzy miesiące od dnia bilansowego na sporządzenie rocznego sprawozdania finansowego. W przypadku dokumentu NIAiU za 2025 rok termin upłynął 31 marca 2026 roku. Zatwierdzenie powinno nastąpić do 30 czerwca.
Na osiemnaście dni przed pierwszym z tych terminów Instytut ogłosił nabór na głównego księgowego. Do jego zadań miało należeć sporządzanie rocznych sprawozdań finansowych i przygotowywanie dokumentów dla biegłego rewidenta. Zgłoszenia przyjmowano do 31 marca, czyli dokładnie do dnia, w którym sprawozdanie miało być sporządzone.
Cztery dni po pierwszym ogłoszeniu NIAiU zaczął szukać także głównego specjalisty do spraw finansowych i księgowych. Zakres obowiązków obejmował udział w sporządzaniu sprawozdań, rozliczanie dotacji oraz współpracę z audytorami. Ten nabór również kończył się 31 marca. Kolejne ogłoszenie dotyczące pionu finansowego opublikowano 1 lipca, dzień po terminie zatwierdzenia sprawozdania.
Branżowy portal Architektura Murator, który także opisywał sprawę, podał za resortem, że obecny główny księgowy rozpoczął pracę wiosną 2026 roku, a ostatni pracownicy znający rozliczenia z wcześniejszych lat odeszli w czerwcu. Ogłoszenia i informacje ministerstwa nie pokazują, kto prowadził księgi na początku roku, w jakim stanie przekazano dokumentację nowemu księgowemu ani kiedy kierownictwo MKiDN dowiedziało się o zagrożeniu dla terminów.
Kontrola ma skupić się na tym okresie. Z przygotowanych założeń wynika, że posłowie zażądają wersji sprawozdania, materiałów z jego badania oraz korespondencji pomiędzy NIAiU i ministerstwem. Daty utworzenia plików, podpisów i przekazania dokumentów pokażą, jak daleko posunęły się prace i na którym etapie doszło do zatrzymania całej procedury.
– Sprawozdanie za 2025 rok nie trafiło do ministra, a kiedy upływał termin jego przygotowania, NIAiU wciąż przyjmował zgłoszenia do pracy w księgowości. Pani minister, kto w tym czasie pilnował rozliczenia publicznych pieniędzy? Kto prowadził księgi i kiedy resort dowiedział się o opóźnieniu? Za Instytut odpowiadał dyrektor, za nadzór nad nim odpowiadało ministerstwo. Koalicja 13 grudnia nie zamknie więc tej sprawy odwołaniem Bolesława Stelmacha. Zażądamy dokumentów pokazujących, co zrobił resort, zanim zdecydował się wymienić dyrektora. Odpowiedzialność nie kończy się przed drzwiami gabinetu pani minister – mówi Michał Kowalski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Dyrektor odpowiadał za dokument, resort za nadzór
Statut NIAiU powierza dyrektorowi odpowiedzialność za sporządzanie rocznych sprawozdań finansowych. Dyrektor ma zapewnić ich terminowe przygotowanie, obowiązkowe badanie oraz przedłożenie ministrowi do zatwierdzenia. Bolesław Stelmach odpowiadał za wykonanie tych obowiązków także wtedy, gdy poszczególne zadania wykonywali pracownicy księgowości.
Statut i ustawa wyznaczają również obowiązki po stronie ministerstwa. Minister jest organizatorem NIAiU, sprawuje nad nim nadzór, wybiera firmę audytorską i zatwierdza roczne sprawozdanie. Kontrola ma ustalić, kiedy do resortu dotarła pierwsza informacja o opóźnieniu, czy ministerstwo wcześniej wzywało Instytut do działania i w jakim terminie wybrano audytora.
– Po unieważnieniu wadliwego konkursu koalicja 13 grudnia nie przeprowadziła zapowiadanego nowego naboru, a kierowanie NIAiU powierzono Łukaszowi Mieszkowskiemu, który w postępowaniu nie uczestniczył. Teraz ministerstwo tłumaczy, że na kolejny konkurs zabrakło czasu. Przecież to resort odpowiadał za jego ogłoszenie. Pani minister nie może przedstawiać zwłoki własnego urzędu jako okoliczności, na którą nie miała wpływu. Sprawdzimy podstawy tej nominacji i zażądamy informacji, kto rekomendował Mieszkowskiego. Marta Cienkowska będzie musiała wyjaśnić, jak od zapowiedzi otwartego naboru doszła do obsadzania dyrekcji bez konkursu. Stanowiska w państwowych instytucjach nie są własnością rządzącej koalicji – mówi Wioletta Kulpa, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Nowego konkursu nie będzie
Zmiana dyrektora nastąpiła po wadliwym konkursie, który resort musiał unieważnić. Mieszkowski w tym postępowaniu nie uczestniczył. MKiDN nie uruchomiło później zapowiadanego ponownego naboru. Według informacji przekazanej przez portal Architektura Murator, ministerstwo uznało, że terminy nie pozwalają już na przeprowadzenie kolejnego konkursu. Dyrektor ma zostać powołany w przewidzianym przez ustawę trybie bez konkursu, po zasięgnięciu wymaganych opinii.
Kulisy wadliwego postępowania opisaliśmy w artykule: UJAWNIAMY: Patologiczne kulisy konkursu MKiDN i kompromitacja procedury wyboru dyrektora NIAiU.
Oznacza to, że decyzja podejmowana jako rozwiązanie tymczasowe może poprzedzać powołanie dyrektora na wieloletnią kadencję. Kontrola ma objąć podstawę prawną powierzenia obowiązków Mieszkowskiemu, okres jego umocowania oraz działania podjęte po unieważnieniu postępowania. Posłowie chcą także poznać dokumenty wskazujące, kto rekomendował jego kandydaturę.
Koalicja 13 grudnia sama doprowadziła do opóźnienia, którym teraz tłumaczy rezygnację z konkursu. Resort przygotował wadliwe zasady postępowania, a po jego unieważnieniu nie przeprowadził zapowiadanego nowego naboru. Teraz przekonuje, że zabrakło czasu. Przy takim tłumaczeniu wystarczyłoby odpowiednio długo zwlekać, żeby każdą obietnicę otwartego konkursu uznać za niemożliwą do spełnienia. Kontrola poselska ma wyjaśnić zarówno okoliczności nominacji Łukasza Mieszkowskiego, jak i sprawę nieprzedłożonego sprawozdania finansowego. Posłowie chcą ustalić, kto odpowiadał za dokument i kiedy resort dowiedział się o opóźnieniu. Odwołanie Bolesława Stelmacha nie zamyka kwestii odpowiedzialności ministerstwa za nadzór nad Instytutem.
Źródło: Architektura Murator, NIAiU, Telewizja Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X