Jabłoński ostro o TVP w likwidacji: "Uważacie, Arcykapłani, że ta propaganda działa na korzyść Partii?"
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński w mocnym wpisie w mediach społecznościowych punktuje TVP w likwidacji, pokazując twarde dane dotyczące doboru gości w programie „Pytanie dnia”. Jego zdaniem skala nierównego traktowania opozycji nie pozostawia złudzeń co do propagandowego charakteru tej anteny.
Ulubieńcy władzy z antenowym przywilejem
Paweł Jabłoński przypomniał, że „Pytanie dnia”, główny codzienny program publicystyczny rządowej telewizji w likwidacji, miał w ubiegłym roku 324 wydania. Przedstawiciele opozycji pojawili się w nim zaledwie 10 razy. To dokładnie 3,09 proc. wszystkich programów. Jak wylicza poseł, dziewięć zaproszeń przypadło politykom PiS, jedno Konfederacji.
W tym samym czasie, jak wskazuje Jabłoński, jedna prokuratorka wystąpiła w pięciu odcinkach, a minister sprawiedliwości w siedmiu. Poseł PiS zauważa, że tylko te dwie osoby otrzymały więcej czasu antenowego niż wszyscy zaproszeni łącznie goście z PiS, Konfederacji i Partii Razem. Według polityka od października ubiegłego roku widzowie tej „publicznej” telewizji praktycznie nie mogli usłyszeć przedstawiciela opozycji. Ostatnim był Piotr Uściński, a fakt ten został, jak ironicznie zaznacza Jabłoński, zaznaczony na jednej z dołączonych grafik jako wydarzenie niemal "historyczne".
Jabłoński publikuje także zestawienie zaproszeń od tamtego momentu. Dominują politycy Platformy Obywatelskiej, komentatorzy i prawnicy z "obozu anty-PiS". Pojawiają się także goście z PSL, Polski 2050 i Lewicy, a jedynym zagranicznym rozmówcą był prezydent Ukrainy. To, zdaniem posła, dowód na systemową eliminację pluralizmu.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X