W przyjętej przez rząd projekcie ustawy antypornograficznej brakuje ważnej definicji
Przyjęty wczoraj przez rząd projekt ustawy antypornograficznej jest, co podkreśla Instytut Ordo Iuris, wybrakowany. Zabrakło w nim definicji pojęcia „treści pornograficzne”, pomimo że umieszczenia jej tam domagało się aż 17 różnych podmiotów biorących udział w procesie konsultacji publicznych oraz opiniowania.
Rada Ministrów przyjęła we wtorek przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych.
Projekt, na co zwrócił uwagę Ordo Iuris, został jest znacząco wybrakowany, ponieważ zabrakło w nim definicji pojęcia „treści pornograficzne”, pomimo że umieszczenia jej tam domagało się aż 17 różnych podmiotów biorących udział w procesie konsultacji publicznych oraz opiniowania, w tym Instytut. Co ciekawe zwracał na to uwagę nawet sam resort sprawiedliwości wskazując, że brak definicji „będzie skutkować ocennym i uznaniowym stosowaniem środków przewidzianych w ustawie” i „powodować istotne trudności interpretacyjne”, a skuteczność ustawy zostanie realnie zablokowana, bo sąd będzie „zobligowany każdorazowo dokonywać oceny, korzystając z opinii biegłego sądowego”. Taka procedura może zająć wiele lat.
Precyzyjną definicję tego pojęcia zawiera natomiast obywatelski projekt ustawy „Stop Narkotykowi Pornografii” przygotowany przez Ordo Iuris, pod którym podpisało się 212 tysięcy Polaków – nawiązuje ona do Konwencji Rady Europy o zapobieganiu cyberprzestępczości z 2001 r. i zaaprobowało ją sejmowe Biuro Ekspertyz.
Ordo Iuris wzywa, by okaleczony projekt rządowy, gdy tylko znajdzie się w Sejmie, powinien zostać pilnie poprawiony przez posłów, a najlepiej – rozpatrzony wspólnie z projektem obywatelskim, z którego można zaczerpnąć gotową, jednoznaczną definicję pojęcia tak kluczowego dla całej ustawy.
Ponieważ projekt rządowy trafi do prac parlamentarnych w wersji wybrakowanej, podstawowym zadaniem dla posłów i senatorów jest teraz umieszczenie precyzyjnej definicji pojęcia „treści pornograficzne” w procedowanej ustawie. Najłatwiejszą drogą do osiągnięcia sukcesu w obronie niewinności dzieci byłoby wspólne procedowanie dalej projektu rządowego oraz obywatelskiego, podpisanego przez 212 tysięcy Polaków. Aby nieprzerwanie wywierać presję na przedstawicieli partii politycznych obecnych w Sejmie i Senacie, cały czas otwarta do podpisywania pozostaje społeczna petycja „Stop Narkotykowi Pornografii”, będąca kontynuacją inicjatywy ustawodawczej.
"Dobrze, że rząd w końcu przyjął własny projekt chroniący dzieci w Internecie. W celu nadania ustawie pełnej skuteczności należy jednak dodać do niej precyzyjną definicję pojęcia „treści pornograficzne”, zaczerpniętą z projektu obywatelskiego podpisanego przez 212 tysięcy Polaków", zaznacza adw. Nikodem Bernaciak, starszy analityk Instytutu Ordo Iuris.
Źródło: Ordo Iuris, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Skandaliczny wywiad Biejat dla ukraińskiej telewizji. Uderza w prezydenta Nawrockiego
Wiceminister ukraińskiego pochodzenia poucza prezydenta ws. Orderu
Glapiński: Narodowy Bank Polski ma obecnie ponad 613 ton złota