Najście na mieszkanie Tomasza Sakiewicza pod lupą. WRESZCIE wszczęto śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie skandalicznej interwencji policji w mieszkaniu prezesa Telewizji Republika i redaktora naczelnego stacji Tomasza Sakiewicza. Decyzja zapadła 2 czerwca, blisko trzy tygodnie po wydarzeniach, które wywołały liczne pytania o działania funkcjonariuszy.
Jak poinformowała prokuratura, postępowanie dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez policjantów Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. Chodzi o siłowe wejście policjantów do mieszkania Tomasza Sakiewicza przy ul. Wiktorskiej w Warszawie i "przeprowadzenie jego lustracji pod kątem obecności osoby mogącej chcieć popełnić samobójstwo".
Z komunikatu wynika, że śledczy badają również drugi wątek sprawy. Dotyczy on zatrzymania kobiety (asystentki Tomasza Sakiewicza) obecnej podczas interwencji. Według komunikatu prokuratury funkcjonariusz miał założyć jej kajdanki bez wcześniejszego wezwania do zachowania zgodnego z prawem oraz bez uprzedzenia o zamiarze użycia środka przymusu bezpośredniego.
Trzeci z badanych wątków obejmuje podejrzenie poświadczenia nieprawdy w protokole zatrzymania sporządzonym po interwencji.
Materiały dotyczące sprawy zostały przekazane do prokuratury przez Komendanta Stołecznego Policji 18 maja. Następnie były one uzupełniane o kolejne dokumenty w ramach czynności sprawdzających.
W komunikacie przypomniano również, że od 13 maja do różnych służb i instytucji trafiały masowo rozsyłane informacje o rzekomych zagrożeniach dla życia, zdrowia oraz bezpieczeństwa określonych obiektów. Zgłoszenia te dotyczyły przede wszystkim osób związanych z Telewizją Republika. W tej sprawie prowadzone jest odrębne postępowanie przez Prokuraturę Okręgową Warszawa–Praga.
Mimo licznych pytań opinii publicznej - prokuratura nie zamierza obecnie publikować nagrań z kamer nasobnych policjantów uczestniczących w interwencji. Jak poinformowano, decyzja jest uzasadniana dobrem śledztwa, choć nie wykluczono, że stanowisko w tej sprawie może ulec zmianie na dalszym etapie postępowania.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X