Afera huczy w całej Polsce. Ministerstwo Zdrowia wrzuciło tylko krótki wpis
Po ujawnieniu przez lekarzy-sygnalistów informacji o możliwych błędach medycznych prowadzących do śmierci pacjentów, publikacji dokumentów dotyczących zgonów na SOR oraz kolejnych relacjach medyków mówiących o strachu przed utratą pracy, można było spodziewać się pilnej konferencji prasowej Ministerstwa Zdrowia. Tymczasem resort ograniczył się do krótkiego wpisu w mediach społecznościowych. Dopiero po kilkudziesięciu godzinach od wybuchu afery poinformowano o zleceniu kontroli w dwóch warszawskich szpitalach.
Słowa dr. Emila Jędrzejewskiego, jednego z sygnalistów ze Szpitala Południowego rzuciły nowe światło na aferę wokół Szpitala Południowego. Lekarz opowiadał o nieprawidłowościach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, które – jak twierdzi – miały prowadzić do śmierci pacjentów.
Później pojawiły się kolejne informacje. TV Republika ujawniła dokumenty dotyczące zgonów pacjentów, a prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski mówił o lekarzach, którzy mieli obawiać się zgłaszania nieprawidłowości ze strachu przed utratą pracy. Jednocześnie NIL zapowiedziała własne działania, a prokuratura rozpoczęła przesłuchania.
Resort długo milczał
W tej sytuacji naturalnym oczekiwaniem byłoby stanowisko Ministerstwa Zdrowia. Zwłaszcza że sprawa dotyczy bezpieczeństwa pacjentów, funkcjonowania SOR-u oraz zarzutów, które – jeśli się potwierdzą – należałyby do najpoważniejszych w ostatnich latach.
Resort Jolanty Sobierańskiej-Grendy przez wiele godzin nie organizował jednak konferencji prasowej ani nie przedstawił szczegółowych wyjaśnień. Zamiast tego opublikowano krótki komunikat w mediach społecznościowych.
Jest kontrola. Po medialnej burzy
Ministerstwo poinformowało, że minister zdrowia polecił wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w Szpitalu Południowym oraz Szpitalu Bródnowskim.
Jak przekazano, kontrola ma objąć ocenę działań personelu medycznego, prawidłowości procesu diagnostyczno-terapeutycznego oraz przypadki pacjentów, którzy zmarli podczas pobytu na SOR. Sprawdzony ma zostać okres od 1 lipca 2025 r. do 31 maja 2026 r.
Dodatkowo rozszerzono prowadzoną już przez NFZ kontrolę o kwestie związane z bezpieczeństwem pacjentów.
Za mało, za późno?
Lakoniczny wpis resortu nie odpowiada jednak na najważniejsze pytania, które od wczoraj zadają opinii publicznej lekarze, pacjenci i politycy. Ministerstwo nie wyjaśniło, czy wcześniej docierały do niego sygnały dotyczące sytuacji w Szpitalu Południowym, nie odniosło się do zarzutów o polityczne wpływy w placówce ani do relacji lekarzy twierdzących, że bali się zgłaszać nieprawidłowości...
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X