Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
WAŻNE NASZ NEWS: SZEF BBN BARTOSZ GRODECKI SPOTKA SIĘ W WASZYNGTONIE Z Elbridge M. Colby z Departamentu Obrony USA
WAŻNE NASZ NEWS: MARCIN PRZYDACZ I NIKODEM RACHON SPOTKAJĄ SIĘ M.IN. Z SEKRETARZEM STANU USA MARCO RUBIO
12:08 Lubuskie: Prawie 100 zgłoszeń do straży pożarnej po nawałnicy we Wschowie
16:47 Pilne: Prokuratura umarza śledztwo w sprawie interwencji Policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
16:10 Partia Tuska Chrnoni posłankę Małgorzatę Pępek. Jak podają media Pępek nie poniesie konsekwencji za korzystanie ze świadczeń medycznych poza kolejką. Taką decyzję podjęło Kolegium klubu Koalicji Obywatelskiej
14:38 BBN: prezydent podpisał postanowienia o przedłużeniu kontyngentów wojskowych w Iraku i na Łotwie
13:18 Kazachstan: Przedterminowe wybory do parlamentu odbędą się 23 sierpnia
13:03 Zachodniopomorskie: Po nocnym pożarze w Świnoujściu miasto pomaga 26 pogorzelcom
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Informujemy, że powstał 566. Klub „Gazety Polskiej” w Łazach (woj. śląskie)
Wydarzenie Informujemy, że reaktywował się Klub „Gazety Polskiej” Białystok (woj. podlaskie)
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu

Elity UE tłumią debatę? Saryusz-Wolski ostrzega przed cenzurą

Źródło: pexels.com; własne

Jacek Sariusz-Wolski, były europoseł i jeden z najlepszych w Polsce specjalistów od spraw Unii Europejskiej, udostępnił na platformie X artykuł z portalu Brussels Signal, który ujawnia niepokojące tendencje w działaniach europejskich elit wobec wolności słowa. W tle pojawia się Elon Musk, niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD) oraz nowe narzędzie prawne UE – Digital Services Act (DSA).

- Mgła cenzury opada nad Europą, świat odcięty – 

pisze na portalu X Jacek Saryusz-Wolski, dodając, że Unia Europejska stała się współwinna obalania demokratycznych norm poprzez uzbrajanie elit rządzących w mechanizmy ograniczania mobilizacji politycznej w mediach społecznościowych. 

Jego zdaniem, DSA - choć reklamowany jako narzędzie ochrony przed dezinformacją i cyberatakami - staje się „potężnym narzędziem ochrony tych, którzy sprawują władzę”.

Performatywna furia wobec Muska

Portal Brussels Signal przywołuje niedawny wywiad Elona Muska z liderką AfD, Alice Weidel, który wywołał histeryczne reakcje niemieckich i europejskich elit. Poparcie dla partii uważanej przez establishment za populistyczną i skrajnie prawicową wywołało oburzenie, a prezydent Francji Emmanuel Macron oskarżył Muska o „bezpośrednią ingerencję w europejską politykę”. Z kolei niemiecki prezydent Frank-Walter Steinmeier potępił „zewnętrzny wpływ” platformy X na niemiecką demokrację.

Tymczasem niemieckie media milczą o fakcie, że AfD jest objęta swoistym zakazem medialnym, co daje ogromną przewagę jej politycznym przeciwnikom z CDU i SPD. Musk, jak wskazuje Brussels Signal, z pewnością udzieliłby podobnego wywiadu liderowi każdej niemieckiej partii, która o to poprosi. Problemem nie jest więc sam Musk, lecz niechęć niemieckich elit do konfrontacji z trudnymi pytaniami.

- Zarówno w Berlinie, jak i w Brukseli nie wspomina się o trwającym zakazie medialnym nałożonym na AfD przez główne niemieckie media, co prawdopodobnie daje nieuczciwą przewagę przeciwnikom AfD. Musk z pewnością poświęciłby tyle samo czasu każdemu liderowi niemieckiej partii, który o to poprosił, tak jakby każdy z nich odważyłby się poświęcić trzy godziny bez redakcji na obronę polityki, która doprowadziła Niemcy do obecnych tragicznych tarapatów 

 - czytamy w tekście Brussels Signal.

Wolność słowa czy obrona władzy?

Sariusz-Wolski i Brussels Signal zwracają uwagę na kluczowy paradoks – ci sami politycy, którzy mówią o obronie demokracji, jednocześnie blokują dostęp do debaty publicznej dla ugrupowań, które kwestionują ich politykę. Ustawa o usługach cyfrowych (DSA) – zapowiadana jako "tarcza przeciwko dezinformacji" – staje się orężem do tłumienia niewygodnych opinii. Komisja Europejska już prowadzi dochodzenie w sprawie platformy X, a za naruszenia DSA grożą kary sięgające 6% globalnych obrotów firmy.

Thomas Regnier, rzecznik Komisji Europejskiej, potwierdził, że dochodzenie toczy się w kontekście rzekomego faworyzowania AfD przez platformę Muska. Jednak nikt w Brukseli nie wspomina o ograniczaniu dostępu AfD do niemieckich mediów głównego nurtu. Jak zauważa Brussels Signal, europejskie elity chcą chronić obywateli przed „pokusą populistyczną”, aby niezadowolenie społeczne nie przełożyło się na realne zmiany polityczne.

- Niemieccy wyborcy muszą być chronieni przed pokusą populistyczną, aby nie przełożyli swojego niezadowolenia na rzeczywistą zmianę polityczną 

- piszą autorzy tekstu.

Narzucanie norm demokracji – tylko w jedną stronę

Paradoksalna logika elit europejskich polega na tym, że wolność słowa jest dla nich wartością nadrzędną tylko wtedy, gdy sprzyja ich interesom. Tymczasem narzucanie norm demokratycznych poprzez blokowanie dostępu do mediów dla niewygodnych partii oraz tłumienie debaty na platformach społecznościowych przypomina praktyki charakterystyczne dla autorytarnych reżimów.

Brussels Signal wskazuje, że reakcje na wywiad Muska z Weidel to dowód na głębszy kryzys wśród europejskich elit. Strach przed populistami wynika z obawy przed utratą władzy oraz koniecznością odpowiedzi na realne problemy, z którymi borykają się obywatele.

- UE jest współwinna temu obalaniu norm demokratycznych, uzbrajając elity rządzące w narzędzia do udaremniania mobilizacji politycznej za pośrednictwem mediów społecznościowych 

- czytamy w obszernej analizie działań UE, które zmierzają do faktycznego wprowadzenia cenzury.

Geopolityczny podział świata

Brussels Signal zwraca uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię – ambicje Unii Europejskiej, by stać się globalnym regulatorem mediów społecznościowych, mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji geopolitycznych. Administracja Bidena współpracuje z UE w zakresie zwalczania dezinformacji, ale zmiana władzy w USA może diametralnie zmienić sytuację.

Jeśli Donald Trump powróci do Białego Domu, Unia Europejska stanie przed trudnym wyborem – albo dostosować się do amerykańskiego podejścia do wolności słowa, albo ryzykować konflikt gospodarczy z największym partnerem handlowym. Tymczasem Elon Musk zyskuje coraz większe wpływy w polityce, a jego podejście do wolności słowa staje się wzorem dla innych platform.

Wraz z reelekcją Donalda Trumpa, Elon Musk ma teraz bezpośredni dostęp do prezydenta, który przychylnie reaguje na skargi na nadmierne regulacje UE. Biorąc pod uwagę odrzucenie przez Trumpa postnarodowej wiary euroelit, jest prawdopodobne, że wszelkie ruchy przeciwko X lub innym amerykańskim tytanom technologicznym spotkają się z ostrą reakcją Białego Domu

 - podkreśla portal.

Cenzura – narzędzie słabych elit

Wpis Saryusza-Wolskiego i artykuł Brussels Signal to alarmujący sygnał o stanie demokracji w Europie. Cenzura staje się narzędziem słabych elit, które zamiast stawić czoła realnym problemom, wolą uciszać tych, którzy je wskazują. W obliczu rosnącego niezadowolenia społecznego i kryzysów gospodarczych, takie podejście może tylko pogłębić podziały i prowadzić do dalszej erozji zaufania do instytucji europejskich.

- Kiedy reszta świata odmówi zaakceptowania tych zasad, kompetencje UE ograniczą się do gospodarczego zaścianka, pozbawionego innowacji, ale zabezpieczonego przed szkodliwymi wpisami w mediach społecznościowych

 - prognozują autorzy tekstu.

Źródło: Republika, Brussels Signal, X

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X