Lekarz-sygnalista milczał podczas przesłuchania
W warszawskiej Prokuraturze Okręgowej zakończyło się przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego, chirurga, który informował o rzekomych nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Lekarz został wezwany po występie w Kanale Zero, gdzie twierdził, że w placówce „ginęli ludzie, bo ktoś się uczył”. Podał też konkretne przypadki śmierci.
Jak poinformował rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba, świadek odmówił składania zeznań bez obecności pełnomocnika.
Świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika. Poinformował, iż nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić pełnomocnika – powiedział.
Lekarz przedstawił krótkie oświadczenie, w którym wyjaśnił, że nie jest w stanie składać zeznań tego dnia i zwrócił się o wyznaczenie nowego terminu przesłuchania. Prokuratorzy nie zgodzili się jednak na przełożenie czynności, argumentując, że świadek deklarował publicznie posiadanie ważnych informacji dotyczących dwóch prowadzonych postępowań.
Według rzecznika śledczy zadali lekarzowi kilkadziesiąt pytań związanych z prowadzonym dochodzeniem.
Świadek każde z pytań skwitował milczeniem – relacjonował Skiba.
Podczas przesłuchania lekarz przekazał notatkę zawierającą dane dwóch osób, które – jak twierdzi – mogły zostać pokrzywdzone. Dokument obejmował ich nazwiska oraz numery PESEL. Według świadka jego wiedza dotyczy właśnie tych dwóch przypadków.
Co ważne, w śledztwie planowane jest przesłuchanie prezydenta Warszawy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„To tłumaczenie nie jest przekonujące”. Kaleta o reakcji Trzaskowskiego na sygnały ze szpitala
Cenzura podczas sesji Rady Warszawy. Posłowi Glińskiemu wyłączono mikrofon
Nożownik zaatakował w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Wśród rannych personel medyczny