Co oznacza piątek trzynastego? Czy to pechowa data?
Jak powiedział antropolog dr Łukasz Sochacki, nie ma naturalnego pecha przypisanego liczbom czy dniom tygodnia. Te znaczenia zawsze są wytworem kultury.
Piątek trzynastego wciąż wywołuje u części osób realne poczucie niepokoju...
W 2026 r. w kalendarzu pojawią się trzy piątki przypadające trzynastego dnia miesiąca – to maksymalna możliwa liczba takich dni w jednym roku. Daty te to 13 lutego, 13 marca i 13 listopada. Choć dla wielu to jedynie kulturowa ciekawostka, piątek trzynastego wciąż wywołuje u części osób realne poczucie niepokoju.
– Nie istnieje coś takiego, jak uniwersalny, naturalny pech przypisany liczbom czy dniom tygodnia. Takie znaczenia zawsze są wytworem kultury
– powiedział dr Łukasz Sochacki z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Zauważył, że w kręgu kultury chrześcijańskiej piątek od wieków był dniem szczególnym, kojarzonym z męką i śmiercią Jezusa Chrystusa.
– To dzień postu, wyrzeczenia i zakazów. A tam, gdzie pojawiają się ograniczenia, rodzi się niepewność i potrzeba ostrożności
– zaznaczył.
Z kolei liczba trzynaście zyskała negatywne konotacje jako symbol nadmiaru i przekroczenia porządku.
– Dwanaście oznacza pełnię i harmonię: mamy 12 apostołów, 12 miesięcy, 12 pokoleń Izraela. Trzynastka to o jedno za dużo. Wprowadza pęknięcie i chaos
– wyjaśnił Sochacki.
Zaznaczył, że podczas ostatniej wieczerzy przy stole zasiadało trzynaście osób. Judasz, utożsamiany z nadmiarową postacią, odegrał rolę niezbędną do uruchomienia dalszych wydarzeń prowadzących do ukrzyżowania i zbawienia.
– W kulturze ludowej to klasyczna figura trickstera, kogoś z pogranicza porządku i chaosu
– dodał.
Pytanie o piątek trzynastego nie jest pytaniem naukowym, lecz egzystencjalnym...
Piątek i trzynastka przez długi czas funkcjonowały jednak niezależnie. Ich połączenie w jeden superpechowy symbol to – jak podkreślił dr Sochacki – zjawisko stosunkowo nowe, sięgające przełomu XIX i XX w. i wzmocnione przez media i kulturę masową.
Antropolog zwrócił uwagę, że podobne mechanizmy działają także w innych częściach świata. W krajach Azji Wschodniej za pechową uchodzi liczba cztery, której wymowa jest zbliżona do wymowy słowa śmierć.
– W wielu szpitalach i hotelach nie ma czwartego piętra, a w samolotach brakuje miejsca numer cztery. Pokazuje to, że przesądy realnie wpływają na architekturę, ekonomię i codzienne decyzje
– zaznaczył.
We Włoszech rolę feralnej liczby pełni 17, zwłaszcza gdy wypada w piątek, a w Grecji – wtorek trzynastego.
– Zmieniają się liczby i dni, ale mechanizm pozostaje ten sam: wyróżniamy momenty, w których świat może wymknąć się spod kontroli
– powiedział Sochacki.
Według antropologa przesądy pełnią również funkcję adaptacyjną.
– Z perspektywy ewolucyjnej można je traktować jako zbiorowy mechanizm ostrożności. W dniach uznanych za niebezpieczne grupa zwalnia, unika ryzyka, jest bardziej uważna. To zwiększało szanse przetrwania
– wyjaśnił.
Dodał, że przesądy nie są zjawiskiem negatywnym ani czymś, co należy wyplenić.
– Mit nie jest synonimem fałszu. Odpowiada na pytania o sens i pomaga radzić sobie z niepewnością.
Pytanie o piątek trzynastego nie jest pytaniem naukowym, lecz egzystencjalnym.
A na takie pytania kultura zawsze będzie tworzyć swoje odpowiedzi niezależnie od tego, jak nowoczesny stanie się świat
– podsumował.
Źródło: Republika, canva.com, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X