CBA zatrzymało dwóch informatyków związanych z Bielsatem. Ostry komentarz Romaszewskiej
Agnieszka Romaszewska poinformowała na Facebooku o kolejnych prześladowaniach ludzi związanych z założoną przez siebie telewizją Biełsat. "Myślę, że Łukaszenka osobiście i białoruscy propagandziści bardzo się ucieszą, gdy po drugiej stronie granicy, rząd Tuska i prokurator Żurek pójdą podobną drogą, choćby i na mniejszą skalę" - napisała była dyrektor Biełsatu.
"Białoruscy propagandziści bardzo się ucieszą"
Zwolniona z TVP w marcu 2024 r. po 17 latach kierowania stacją Agnieszka Romaszewska jest oskarżana przez prokuraturę Waldemara Żurka o to, że wraz ze współpracownikami ukradła 5 milionów złotych. Teraz poinformowała, że CBA zatrzymało dwóch informatyków obsługujących przez wiele lat telewizję Biełsat - w tym, jak podkreśliła, jednym z nich jest Szymon Puacz, jak podkreśliła "znany mi jako bardzo uczciwy, ideowy człowiek i świetny fachowiec."
Jak wiadomo ponad dwa lata temu, TVP w likwidacji, w osobie likwidatora pana Gorgosza, złożyła bezpodstawne doniesienie do prokuratury, jakobym wraz ze współpracownikami miała ukraść 5 mln. zł. (poprzez opłaty za rzekomo fikcyjne usługi informatyczne). W tej sprawie przeprowadzono wiele przesłuchań ( między innymi i mnie), a z tego co wiem Szymon Puacz był cały czas dostępny i marzył by go przesłuchano (występował m.in. w sądzie, jako świadek w sprawie, którą wytoczyłam TVP w związku ze zwolnieniem z pracy). No ale to byłoby za proste, trzeba było cyrku z wyprowadzaniem go o 6 rano z domu, gdzie był zresztą w tym czasie sam z 4 dzieci
- zaznaczyła we wpisie.
Romaszewska podkreśliła, że mamy do czynienia z robieniem z uczciwych i oddanych sprawie ludzi - kryminalistów, co, jak dodała, "jest tak obrzydliwe, że słów brak."
Jak mi to dziś powiedział kolega: z Biełsatu tyle osób siedziało „po tamtej stronie granicy”, choćby i mińska koordynatorka Irina i czy nasz współpracownik dziennikarz i historyk Paweł, że czemu my mielibyśmy po tej stronie zostać wolni… Swoiste rozumowanie, ale ciekawe. Rzeczywiście łącznie na Białorusi wsadzono do więzień i tzw. kolonii karnych w latach 2020 - 2026 conajmniej 20 współpracowników Biełsatu, a w najgorszym okresie siedziało naraz 16 osób i żadna z nich nie „wpadła” z powodu jakichś błędów czy zaniedbań popełnionych przez naszych informatyków.
Myślę, że Łukaszenka osobiście i białoruscy propagandziści bardzo się ucieszą, gdy po drugiej stronie granicy, rząd Tuska i prokurator Żurek pójdą podobną drogą, choćby i na mniejszą skalę. PS. Dla osób gorzej znających sprawę szerszy jej opis i wyjaśnienie co i jak się działo - w następnym poście
- oceniała była dyrektor Biełsatu.
Źródło: Republika, PAP, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Opracowali model zarządzania AI inspirowany nauczaniem Leona XIV
Incydent z dronem na lotnisku w Lipsku. Niemcy oficjalnie oskarżyły Rosję, poinformowały o konsekwencjach
Kim jest tajemnicza żona Rymanowskiego? Są razem od 40 lat, ale rzadko ją pokazuje