Brytyjska policja nie będzie rozpowszechniać informacji ws. ataku do USA. "Przecieki utrudniają śledztwo"
Brytyjska policja wstrzymała dzielenie się z władzami USA informacjami na temat śledztwa w sprawie zamachu w Manchesterze po przeciekach, które rozgniewały rząd w Londynie – podało dziś BBC. Nie podano źródła tych doniesień.
Brytyjski rząd i policja krytykowały pojawiające się w amerykańskich mediach przecieki o ustaleniach śledztwa, gdyż ich zdaniem mogą utrudnić dochodzenie w sprawie poniedziałkowego ataku.
Media w USA publikowały część doniesień zanim oficjalnie podała to brytyjska policja. Mowa m.in. o tożsamości zamachowca, budowie ładunku wybuchowego czy rozkładzie ciał w hali Manchester-Arena. Śledczy twierdzą, że takie informacje nie tylko utrudniają śledztwo i mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd (przez co tworzy się informacyjny chaos) ale również mogą pomagać osobom powiązanym z przeprowadzeniem ataku. Chodzi tu o domysły, jakoby zamachowca z Manchesteru nie działał sam a był częścią tzw. siatki terrorystycznej.
W poniedziałkowym zamachu zginęło 22 osoby (w tym dwoje Polaków) a 119 zostało rannych (w tym jeden Polak).
Najnowsze
Będzie zespół do zbadania sprawy ataku na TK. Kaczyński mówi o "bardzo ciężkich przestępstwach"
Tomasz Bartosiak w Republice o 11 listopada: „Wszyscy patrioci muszą pojawić się w Warszawie”
Alarm bombowy w Airbusie A320 linii Aer Lingus: Awaryjne lądowanie we francuskiej bazie wojskowej