PILNE: Fałszywe zgłoszenia. Jeden z zatrzymanych niedawno opuścił areszt!
Jak ustaliło RMF FM, trzeci z młodych mężczyzn zatrzymanych w związku z serią fałszywych alarmów został trzy tygodnie temu zwolniony z aresztu decyzją sądu. Wiktor P. spędził wcześniej sześć miesięcy w areszcie w ramach śledztwa prowadzonego przez śląski wydział Prokuratury Krajowej. Ciążą na nim m.in. zarzuty dotyczące wywoływania fałszywych alarmów bombowych.
Jak potwierdziła wczoraj Prokuratura, śledczy zatrzymali trzech młodych Polaków podejrzewanych o wywoływanie ostatnich fałszywych alarmów, m.in. dotyczących siedziby Telewizji Republika. Jeden z nich ma być cyberrecydywistą, który już wcześniej „testował służby” poprzez podobne działania.
Zobacz więcej: Kto stoi za fałszywymi alarmami? To nie był przypadek!
Mimo, iż ataków na stację Domu Wolnego Słowa była kilkadziesiąt, prokuratura tłumaczyła, że zatrzymanie dotyczy jednego z ataków. Ale nie była w stanie wskazać którego dokładnie.
Jeden z nich niedawno "siedział"
Jak poinformował w czwartek reporter RMF FM , trzeci z młodych mężczyzn zatrzymanych w związku z serią fałszywych alarmów został trzy tygodnie temu zwolniony z aresztu decyzją sądu.
Chodzi o Wiktora P., który po raz pierwszy został zatrzymany 21 października 2025 roku. Prokuratura postawiła mu wówczas 12 zarzutów, a Sąd Rejonowy w Siemianowicach Śląskich zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Jeden z zarzutów dotyczy wydarzeń z 3 lutego 2025 roku. Według śledczych Wiktor P., działając wspólnie z innymi osobami i korzystając z sieci TOR, miał wysłać do ABW fałszywą informację o planowanym zamachu, zakupie broni i materiałów wybuchowych oraz rzekomym podłożeniu ładunków w budynku mieszkalnym.
14 kwietnia tego roku Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód odmówił przedłużenia aresztu. W uzasadnieniu wskazano, że zgromadzono już pełny materiał dowodowy, a ryzyko wymierzenia podejrzanemu surowej kary nie jest wysokie. Sąd zwrócił też uwagę na młody wiek mężczyzny.
Prokuratura odwołała się od tej decyzji, jednak 7 maja Sąd Okręgowy w Szczecinie utrzymał stanowisko niższej instancji. Uznał, że ryzyko popełnienia przez podejrzanego kolejnych przestępstw nie odbiega od poziomu spotykanego w podobnych sprawach. W ocenie sądu nie istniała również obawa matactwa procesowego ani realne zagrożenie realizacji kierowanych gróźb, które określono jako w dużej mierze oderwane od rzeczywistości. Jednocześnie sąd rekomendował m.in. ograniczenie dostępu do wybranych usług internetowych.
Po trzech tygodniach od wyjścia na wolność Wiktor P. ponownie został zatrzymany — tym razem przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Śledczy podejrzewają go o udział w kolejnej serii fałszywych alarmów.
Źródło: Republika, rmf24.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X