"Poważny cios dla Donalda Tuska". Brukselski portal załamany po referendum w Krakowie
Brukselski portal Politico nie kryje swojego zaniepokojenia odwołaniem w referendum prezydenta Krakowa i widzi w tym „poważny cios dla Donalda Tuska”.
Skuteczne referendum
W niedzielnym referendum uczestniczyło ponad 176 tys. Krakowian. Do uznania referendum za wiążące w przypadku prezydenta potrzebna była frekwencja niemal 160 tys. osób, a w przypadku rady miasta niemal 180 tys. głosów.
W przypadku prezydenta referendum było skuteczne. Blisko 172 tys. osób (prawie 98 proc.) było za odwołaniem Miszalskiego, a przeciwko – blisko 4 tys. osób (ponad 2 proc.). W przypadku rady miasta frekwencja była niewystarczająca. Za odwołaniem rady głosowało ponad 168 tys. osób (ponad 96 proc.), przeciwko niemal 7 tys. (prawie 4 proc.).
To ogromna klęska Tuska, którą zauważa też brukselski portal, gdyż Miszalski został wystawiony w krakowskich wyborach samorządowych w 2024 roku dzięki osobistej decyzji lidera KO.
"Donald Tusk otrzymał poważny cios gdy wyborcy w przygniatający sposób poparli prawicową kampanię i usunęli ze stanowiska liberalnego prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Ten rezultat może zainspirować podobne działania w innych polskich miastach” - czytamy w Politico.
To już się dzieje - Lider stowarzyszenia Razem dla Rzeszowa, wiceprzewodniczący Rady Miasta Jacek Strojny zapowiedział w poniedziałek złożenie wniosku o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Konrada Fijołka. Według Strojnego, głosowanie nad uchwałą ws. referendum będzie dla radnych „testem na odwagę”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Miszalski odwołany, Rada Miasta nie. Sprawę zbada prokuratura?
Źródło: Republika, Politico, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Cenckiewicz o udziale Kapińskiego w lustracji Wałęsy: „To było kłamstwo lustracyjno-sądowe”
Prezes TK przesłuchany w Prokuraturze Krajowej. Pełnomocnik nie został dopuszczony
Rzeszów pójdzie w ślady Krakowa? Czarne chmury zbierają się nad Konradem Fijołkiem