Afera z pomocą dla powodzian. Kolejne dymisje w KARR
Afera wokół rozdysponowania pieniędzy przeznaczonych na pomoc dla powodzian na Dolnym Śląsku nabiera tempa. Po wcześniejszym odwołaniu wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Anny Konieczyńskiej zapadły kolejne decyzje kadrowe. Ze stanowiskiem prezesa KARR pożegnał się Hubert Papaj, a odwołana została również cała rada nadzorcza spółki.
Decyzję podjął Zarząd Województwa Dolnośląskiego. Jak przekazano, powodem jest konieczność zapewnienia większej transparentności działania agencji w związku z ujawnionymi nieprawidłowościami dotyczącymi podziału środków dla osób i firm poszkodowanych przez powódź. W miejsce dotychczasowej rady powołano nowy skład, mający opierać się na osobach posiadających doświadczenie prawnicze oraz w zakresie nadzoru właścicielskiego. Jej przewodniczącym został dr hab. Marek Leśniak, prof. Uniwersytetu Wrocławskiego.
Sprawa wybuchła po ujawnieniu informacji, że około 4,5 mln zł pomocy powodziowej trafiło do trzech firm działających w Dziwiszowie. Szczególne kontrowersje wzbudziło 200 tys. zł przyznane firmie należącej do męża Anny Konieczyńskiej, związanej z Koalicją Obywatelską i pełniącej funkcję wiceprezes KARR. Według ujawnionych informacji pensjonat należący do jej męża nie został bezpośrednio dotknięty przez powódź, a wskazywane szkody miały obejmować m.in. pęknięcia kafli na schodach i tarasie.
W sprawie pojawiły się już reakcje organów kontrolnych. Postępowanie wszczęła prokuratura, a przyznawaniu środków przygląda się również Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sama Konieczyńska przekonywała, że nie ma sobie nic do zarzucenia i określała krytykę mianem „nagonki medialnej”.
Skala kolejnych dymisji pokazuje, że sprawa nie jest traktowana jako zwykły problem organizacyjny. Teraz nowy skład władz KARR ma przeprowadzić audyt i współpracować z instytucjami prowadzącymi kontrole. Kluczowe pytanie brzmi: kto i na jakiej podstawie decydował o przyznawaniu milionów złotych oraz czy pomoc rzeczywiście trafiała do tych, którzy najbardziej jej potrzebowali? Odpowiedzi na te pytania mogą mieć poważne konsekwencje nie tylko dla kierownictwa KARR, ale również dla osób odpowiedzialnych za nadzór nad agencją.
Źródło: Republika, dorzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X