Afera Kacprzyka. Nowe powiązania z politykami KO
Afera wokół Dawida Kacprzyka, młodego lekarza związanego z warszawskim Szpitalem Południowym, nabiera kolejnego wymiaru. Najnowsze ustalenia wskazują na jego kontakty z wpływowymi przedstawicielami Koalicji Obywatelskiej. W centrum uwagi znalazło się małżeństwo – senator KO Agnieszka Gorgoń-Komor oraz jej mąż Klaudiusz Komor, radny KO w Bielsku-Białej i wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
Według ustaleń portalu Zero.pl Komorowie mieli pomagać Kacprzykowi w rozwijaniu kariery, m.in. poprzez kontakty w samorządzie lekarskim, działalność naukową, media oraz organizację wydarzeń. Klaudiusz Komor potwierdził, że doprowadził do spotkania Kacprzyka z prezesem Naczelnej Izby Lekarskiej Łukaszem Jankowskim. Rozmowa dotyczyła m.in. pomysłu utworzenia przedszkola dla dzieci lekarzy.
Na tym jednak nie kończą się kontrowersje. Kacprzyk pojawił się w TVP3 Warszawa w kwietniu 2025 roku, choć – według dokumentacji szpitalnej przywoływanej przez Zero.pl – tego dnia miał pełnić całodobowy dyżur. Według ustaleń portalu w organizację jego występu miał być zaangażowany Klaudiusz Komor. Sam zainteresowany nie potwierdza, by pamiętał, że rekomendował lekarza do telewizji.
Kolejny wątek dotyczy działalności naukowej. Agnieszka Gorgoń-Komor była współautorką publikacji naukowej, której współautorem został również Kacprzyk. Małżeństwo współpracowało z nim także przy organizacji Światowego Zjazdu Polonijnych Środowisk Medycznych „Save a Life”. Senator zasiadała w komitecie honorowym wydarzenia, a jej mąż był przewodniczącym komitetu organizacyjnego.
Szczególne pytania może budzić fakt, że Kacprzyk konsultował z Klaudiuszem Komorem przypadki kardiologiczne. Komor tłumaczył, że doświadczeni lekarze mają obowiązek pomagać młodszym kolegom i że konsultacje odbywały się bez przekazywania danych pozwalających zidentyfikować pacjentów. Oboje małżonkowie podkreślają, że nie byli promotorami Kacprzyka.
Sprawa staje się więc coraz bardziej złożona. Nie chodzi już wyłącznie o sposób funkcjonowania jednego lekarza w warszawskim szpitalu, ale również o sieć jego kontaktów ze światem polityki, samorządu lekarskiego i mediów. Tym bardziej istotne jest pełne wyjaśnienie, czy znajomości i polityczne zaangażowanie pomagały mu w budowaniu pozycji zawodowej oraz czy w którymkolwiek momencie przekroczono granicę między zwykłą koleżeńską pomocą a wykorzystywaniem wpływów.
Na razie przedstawione informacje nie przesądzają o odpowiedzialności żadnej z wymienionych osób. Pokazują jednak, że sprawa Kacprzyka może mieć znacznie szerszy wymiar, niż początkowo zakładano.
Źródło: Republika, zero.zero.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X