Bąkiewicz alarmuje ws. działalności niemieckich ziomkostw. Mówi o „niemieckiej narracji roszczeniowej”
Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz skrytykował działalność niemieckich środowisk ziomkowskich oraz spotkania części polityków władzy i samorządowców z ich przedstawicielami. W opublikowanym wpisie ocenił, że tego rodzaju kontakty oznaczają akceptację – jak to określił – „niemieckiej narracji roszczeniowej”.
Lider Ruchu Obrony Granic alarmuje ws. niemieckiego rewizjonizmu
Bąkiewicz zamieścił w mediach społecznościowych wpis odnoszący się do działalności Ziomkostwa Wschodniopruskiego oraz wydarzeń organizowanych przy siedzibie "Haus der Heimat". Polityk wyraził przekonanie, że część niemieckich środowisk prezentuje stanowisko kwestionujące powojenny porządek graniczny:
— NÓŻ SIĘ W KIESZENI OTWIERA! — napisał na początku swojego wpisu.
Lider Ruchu Obrony Granic zarzucił wybranym politykom i samorządowcom władzy udział w spotkaniach z przedstawicielami organizacji, które – jego zdaniem – prezentują roszczeniową narrację wobec Polski:
— Niemieccy rewizjoniści z Ziomkostwa Wschodniopruskiego bezczelnie twierdzą, że Warmia i Mazury są pod „polską okupacją”, bredzą o powrocie tych terenów do Niemiec, a posłowie i samorządowcy z KO i PSL… piją z nimi kawę w Haus der Heimat — napisał Bąkiewicz.
W dalszej części wpisu ocenił, że takie kontakty mają wymiar polityczny:
— To nie jest żaden dialog kulturalny — to cicha akceptacja niemieckiej narracji roszczeniowej przez polskich samorządowców i parlamentarzystów.
Na zakończenie swojego komentarza dodał:
— Wstyd i absolutny skandal!
W Polsce od lat powracają kontrowersje wokół działalności niemieckich organizacji zrzeszających dawnych mieszkańców Prus Wschodnich i innych ziem przyznanych naszemu krajowi po II wojnie światowej. Przedstawiciele tych środowisk wielokrotnie podważali obecny porządek graniczny, a nawet żądali odszkodowań za rzekome krzywdy Niemców. Politycy prawicy zwracają uwagę, że tego rodzaju narracja stoi w otwartej sprzeczności z ustaleniami konferencji poczdamskiej oraz traktatem o dobrym sąsiedztwie z 1991 roku, który potwierdził nienaruszalność granicy polsko-niemieckiej. W tym kontekście spotkania polskich polityków z takimi postaciami budzi ostry sprzeciw opinii publicznej.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X