Były Prokurator Generalny wykluczył przypadkowość i nieudolność
Zbigniew Ziobro stwierdził, że po 10 dniach powtarzających się fałszywych alarmów nie można już mówić o nieudolności służb – jego zdaniem mamy do czynienia z świadomym i celowym działaniem władzy, która toleruje, a nawet wykorzystuje profesjonalną operację wymierzoną w media krytyczne i najwyższe osoby w państwie.
Zbigniew Ziobro w ostrych słowach ocenił ciąg dalszy fali prowokacji z użyciem fałszywych zgłoszeń na numer 112.
Wykluczam nieudolność, jest to świadome, celowe działanie – podkreślił były minister sprawiedliwości i prokurator generalny.
Zdaniem Ziobry pierwszy incydent – siłowe wejście policji do mieszkania redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza – mógł jeszcze świadczyć o niekompetencji. Jednak po drugim, czwartym i już dziesiątym dniu identycznych ataków taka interpretacja jest niemożliwa.
Mamy do czynienia z operacją zorganizowaną przez jakąś grupę profesjonalną, która ma dotarcie do danych, które nie są przecież dostępne zwykłym śmiertelnikom– powiedział Ziobro.
Zwrócił uwagę, że sprawcy dysponują precyzyjnymi adresami zarówno dziennikarzy Telewizji Republika, jak i osób pełniących najwyższe funkcje państwowe. Sam Ziobro przyznał, że nawet jako były Prokurator Generalny nie znał dokładnych adresów tych osób.
Były minister jest przekonany, że władza doskonale o tym wie, ale zamiast reagować, toleruje zjawisko i nie wykrywa sprawców. Co więcej – zdaniem Ziobry – wykorzystuje sytuację do siłowych akcji, w tym do wyważenia drzwi w rodzinnym domu Prezydenta RP w Gdańsku.
Policja miała adres i miała świadomość, że jest to adres prezydenta Rzeczypospolitej. Mogę to powiedzieć z całą pewnością – zaznaczył.
Mimo to funkcjonariusze nie skontaktowali się ani ze Służbą Ochrony Prezydenta, ani z Kancelarią Prezydenta, co Ziobro uważa za działanie w pełni świadome.