Nie wiedziała gdzie występuje, a Trzaskowskiemu powiedziała: "ktoś chce się wpie***lić na scenę"
Mery Spolsky zaliczyła nietypową wpadkę podczas tegorocznego Campusu Polska Przyszłości. Wokalistka wypowiedziała do mikrofonu słowa, które wkrótce okazały się wyjątkowo niezręczne, ponieważ usłyszał je Rafał Trzaskowski. Artystka później opowiedziała o całym zdarzeniu w mediach społecznościowych.
Mery Spolsky była jedną z artystek, które wystąpiły podczas tegorocznej edycji Campusu Polska Przyszłości. Wydarzenie organizowane z inicjatywy Rafała Trzaskowskiego łączy debaty, spotkania i warsztaty z koncertami polskich wykonawców.
Jak relacjonowała sama wokalistka, po zakończeniu koncertu i zrobieniu wspólnego zdjęcia zamierzała zejść ze sceny. Wtedy jednak członkowie obsługi poprosili ją, żeby jeszcze przez chwilę została. Artystka sądziła, że chodzi o kolejną fotografię. Nie wiedząc, kto za moment pojawi się na scenie, powiedziała do mikrofonu:
Poczekajcie, bo ktoś tutaj chce się wpie***lić na scenę – rzuciła.
Chwilę później postanowiła zwrócić się również do gospodarza wydarzenia, nie zdając sobie jeszcze sprawy, że za moment stanie obok niej Rafał Trzaskowski.
No to, gospodarzu, chodźżeż na scenę, pogratulujesz nam – dodała.
Dopiero kiedy na scenę wszedł Rafał Trzaskowski, Mery Spolsky zorientowała się, do kogo w rzeczywistości skierowała swoje wcześniejsze słowa. Niefortunny moment szybko stał się źródłem żartów, a sama artystka postanowiła podejść do całej sytuacji z dystansem.
Po opublikowaniu na TikToku nagrania przedstawiającego zdarzenie wokalistka zamieściła również krótkie przeprosiny skierowane do prezydenta Warszawy.
Panie Rafale, prezempasam – napisała wokalistka.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Noga z gazu! Policjanci kontrolują prędkość w ostatni weekend wakacji
Kancelaria Premiera dalej ukrywa umowę pożyczkową SAFE. Czego obawia się rząd?
Nie wiedziała gdzie występuje, a Trzaskowskiemu powiedziała: "ktoś chce się wpie***lić na scenę"