Wywiad ujawnił dane: Giną szybciej, niż rekrutują
Szef Centrum Wywiadu Sił Obronnych Estonii, płk Ants Kiviselg, oświadczył, że rosyjskie straty w wojnie przeciwko Ukrainie — zabici i ranni łącznie — utrzymują się powyżej 10 tys. żołnierzy już trzeci tydzień z rzędu.
Na regularnym piątkowym briefingu w Ministerstwie Obrony Estonii Kiviselg podsumował 238. tydzień pełnoskalowej wojny:
Trzeci tydzień z rzędu Rosja straciła ponad 10 tys. żołnierzy, w tym rannych i zabitych. Średnie dzienne straty w tym tygodniu to około 1600, co oznacza nieco ponad 11 tys. w skali tygodnia. Tendencja się utrzymuje — Rosja traci na polu walki więcej ludzi, niż jest w stanie zwerbować.
Informację potwierdzają ERR, Europejska Prawda i kolejne relacje z Kijowa.
Szacunki te dotyczą łącznych strat bojowych, nie wyłącznie poległych. To istotna różnica: w takiej statystyce mieszczą się zabici, ranni i żołnierze wyłączeni z walki. Tallinn nie publikuje tu rozbicia na kategorie. Niezależnie od metodologii przesłanie wywiadu jest jedno: machina rekrutacyjna Kremla nie nadąża za tempem zużycia ludzi na froncie.
Kiviselg odnotował też, że Ukraina po raz pierwszy ujawniła dane o operacji w kierunku Limanu w obwodzie donieckim. W toku działań miało zostać wyzwolonych i „oczyszczonych” ok. 85 km². Operacje w Donbasie — dodał — trwają. Liman to jeden z węzłów logistycznych na północnym skrzydle Donbasu; nawet ograniczone odzyskanie terenu ma znaczenie taktyczne, jeśli utrudnia Rosjanom dalsze parcie na Słowiańsk i Kramatorsk.
Estoński wywiad wymienił również ukraińskie uderzenia w głąb Rosji: obiekty naftowe w Kraju Krasnodarskim, obwodach saratowskim i samarskim oraz w Tatarstanie; atak na port Machaczkała nad Morzem Kaspijskim; zakłady chemiczne w Kraju Permskim i Wołgogradzie; fabrykę dronów w obwodzie rostowskim. Wśród celów wojskowych znalazły się lotniska w obwodzie rostowskim oraz systemy obrony przeciwlotniczej i bazy używane do przechowywania dronów dalekiego zasięgu w obwodach rostowskim i orłowskim.
Szkody wciąż są oceniane, ale Ukraińcy prawdopodobnie zdołali wyłączyć z eksploatacji lub uszkodzić część samolotów — i podobnie helikoptery — relacjonował Kiviselg.
RBC-Ukraine dodało, że estoński oficer powołał się też na Międzynarodową Agencję Energetyczną: dalekie uderzenia pogorszyły stan rosyjskich rafinerii, a sankcje utrudniają naprawy.
Dane estońskie to ocena sojuszniczego wywiadu, nie rosyjski komunikat. Kreml strat nie potwierdza w tej skali. Ukraiński Sztab Generalny 18 września podał własne, kumulatywne liczby od początku inwazji i dobowy przyrost — to osobny, ukraiński rachunek, którego nie należy mechanicznie zrównywać z tygodniowym szacunkiem Tallinna. Pewne jest coś innego: po czterech i pół roku wojny oba sztaby wciąż toczą wojnę na wyczerpanie, a estoński wywiad twierdzi, że po stronie rosyjskiej wyczerpywanie kadr przyspiesza.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X