Starosta nie stracił władzy mimo wyroku. PSL i KO nie chcą tłumaczyć swojego głosowania
Politycy PSL i KO nie chcą tłumaczyć swojego głosowania w którym zmieniono statut powiatu tylko po to, aby ich skazany kolega mógł utrzymać władzę, z której korzysta do dziś o czym informuje Wirtualna Polska.
Skazany za jazdę po pijanemu, ale nadal u władzy. „To sprawy radnych”
Wirtualna Polska opisała sprawę starosty z powiatu płockiego Sylwestera Ziemkiewicza, który miał 2,5 promila alkoholu za kierownicą. Mężczyzna został zatrzymany przez policję, a następnie usłyszał prawomocny wyrok 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok.
Sąd nie miał wątpliwości co do jego winy oraz zagrożenia, jakie spowodował swoim zachowaniem. To okazało się jednak za mało, żeby stracił stanowisko starosty. Formalnie każdy pracownik samorządowy nie może być skazany za przestępstwo umyślne, jakim jest jazda autem po pijanemu
- możemy przeczytać.
Zarząd powiatu, którym kierował starosta, znalazł sposób, jak uratować kolegę.
Zaproponowano zmianę statutu, która wprowadzała zapis, że etatowym członkiem zarządu od momentu wejścia jej w życie był wicestarosta. Starosta zaś stracił etat, przestał zarabiać w urzędzie, ale dzięki temu utrzymywał władzę, z której korzysta do dziś
- zauważa Paweł Buczkowski.
Wirtualna Polska zapytała o tę sprawę radnych PSL i KO, którzy w ostatnich wyborach cieszyli się największym zaufaniem mieszkańców. Jednym z tych polityków był przewodniczący rady powiatu płockiego jest Lech Dąbrowski z PSL-u.
To są sprawy radnych, radni decydują, nie musimy się tłumaczyć panu jak żeśmy głosowali
- odpowiedział Lech Dąbrowski i się rozłączył.
Nie będę udzielała komentarza. Dziękuję bardzo
- odparła Magdalena Woja z PSL-u.
Jak przypomina Wirtualna Polska odwołanie starosty Sylwestra Ziemkiewicza było wnioskiem radnych PiS, którzy w powiecie płockim są w opozycji. Głosowanie w tej sprawie odbywało się zresztą aż dwa razy. Za pierwszym razem jeszcze w poprzedniej kadencji rady, za drugim już w tej. W obu przypadkach argumenty PiS nie znalazły zrozumienia u kolegów z PSL i KO.
Złożyliśmy wniosek o odwołanie starosty, bo naszym zdaniem to niemoralne i nieetyczne, żeby pozostawał na stanowisku po tym, jak kierował samochodem po pijanemu
- mówiła w rozmowie z WP szefowa klubu PiS w radzie powiatu Małgorzata Purcelewska.
Źródło: Republika, Wirtualna Polska.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X