Śliwka: Czarzasty musi wypełnić ankietę bezpieczeństwa. Gdzie są służby?
"Dlaczego przez wiele lat polskie służby specjalne sprawdzające polityków przymykały oko na działalność Włodzimierza Czarzastego? Ten człowiek powinien stać dzisiaj na konferencji i wyjaśniać te sprawy. Gdyby nie materiał pana Nisztora w telewizji Republika, do dziś byśmy nie wiedzieli, że sytuacja z brakiem poświadczenia bezpieczeństwa pana Czarzastego ma miejsce. A to jest skandal - mówił dziś na konferencji prasowej poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości.
Andrzej Śliwka i poseł Mariusz Krystian mówili na konferencji prasowej o skandalicznej i niebezpiecznej sytuacji związanej z marszałkiem sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Andrzej Śliwka wskazywał na służby specjalne, które mają obowiązek dokładnie sprawdzać poliotyków na tym szczeblu władzy.
Marszałek Czarzastym który był członkiem sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, okazuje się, że uczestniczył w jej pracach bez dostępu do informacji ściśle tajnych. To jest wprost sytuacją łamiącą przepisy prawa, ponieważ każdy członek komisji do spraw służb specjalnych ma obowiązek posiadać oświadczenie bezpieczeństwo o klauzuli ściśle tajne. Trzeba zadać pytanie, co w tym momencie robiły służby specjalnie i co robił pan minister Siemoniak. Zamiast zająć się tym, że w gronie osób, do których trafiały informacje ściśle tajne siedzi osoba, która nie ma do tego prawa, te służby zajmowały się ściganiem Mariusza Błaszczaka i innych polityków opozycji.
- mówił Śliwka.
Poseł PiS wspomniał również o wątku dotyczącym marszałka Czarzastego, który jest drugą osobą w państwie w związku ze spółką Muza i obywatelki Rosji, która ma bezpośrednie powiązania z politykami Kremla.
Przypomnę, że w ankiecie bezpieczeństwa trzeba wpisywać wszelakie kontakty z przedstawicielami innych państw oraz prowadzonych biznesów i działalności gospodarczej. Więc żądamy i oczekujemy od marszałka Czarzastego wyjaśnień tej sytuacji. Również oczekujemy, że marszałek Czarzasty wypełni w końcu ankietę bezpieczeństwa. Jest przecież drugą osobą w państwie i jego kontakty z ludźmi powiązanymi z Kremlem mogą budzić poważne wątpliwości. To nie może być tak, aby druga osoba w państwie przez wiele wiele lat współpracowała z osobami powiązanymi bezpośrednio z Moskwą.
Poseł Mariusz Krystian pytał, czy bezpieczeństwo Polski i Polaków nie jest dziś zagrożone.
Należy tę sprawę ujmować w kontekście wielu bulwersujących spraw związanych z lekceważeniem polskiego bezpieczeństwa przez najważniejsze osoby w Państwie Polskim. Przypomnę tu choćby sprawę ukraińskiej asystentki pana Donalda Tuska, czy sprawę zdjęć pana Klimczaka, Ministra Infrastruktury w centrum sterowania linii LHS, która jest strategiczna dla bezpieczeństwa państwa polskiego. Takich kwestii jest wiele i skłaniają one do postawienia bardzo mocnych i zdecydowanych pytań. Ale tu trzeba zadać jeszcze jedno pytanie. Ponieważ w polskiej debacie publicznej mamy festiwal oskarżenia o prorosyjskość, celują w tym posłowie koalicji Obywatelskiej, którzy cały czas atakują takim przekazem Prawo i Sprawiedliwość. Tymczasem te aspekty które przedstawiliśmy tutaj skłaniają do tezy, że ta prorosyjskość jest po zupełnie innej stronie. Jest po stronie polityków koalicji 13 grudnia, a naczelną postacią tej prorosyjskości jest druga osoba w państwie Włodzimierz Czarzasty. Informacja na temat pana Czarzastego jest szokująca. Rodzi się bowiem pytanie, czy dziś w polskim Sejmie widzimy flagę biało-czerwoną i Unii Europejskiej czy w sposób symboliczny nad naszym parlamentem powiewa flaga rosyjska. Bo jeżeli mamy do czynienia z tym co zostało napisane i przedstawione przez dziennikarza, to tutaj mamy miejsce z niebywałem skandalem i jako klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości będziemy domagali się zdecydowanych wyjaśnień w tym temacie. Opinia publiczna powinna uzyskać pewne informacje w tej sprawie. Musimy wiedzieć, że polskie państwo jest bezpieczne.
- podkreślał poseł Krystian.
Przypomnijmy, że Czarzasty to były prominentny polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej wywodzącej się wprost z PZPR. Do PZPR wstąpił po stanie wojennym i stał się jedną z twarzy komunistycznej władzy w Polsce. Polscy komuniści byli przez lata bardzo mocno powiązani z przedstawicielami sowieckiej władzy i ciężko dziś przyjąć za pewnik, że kontakty byłych prominentnych działaczy PZPR wygasły wraz z 1990 rokiem.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X