"Skąd ta cisza?!" - posłowie PiS o patologii wokół KO
"Czyżby środowiska pedofilskie były pod szczególną ochroną rządzących? Czy mogą liczyć na doktrynę Neumanna? Jest brak reakcji ze strony premiera, który często w błahych sprawach zabiera głos. Teraz milczy. Czy kwestia Kłodzka jest na tyle niewygodna, bo działają tam wpływowi politycy KO?" - pytała podczas konferencji prasowej Anna Kwiecień, poseł PiS.
Sprawa z Kłodzka wywołała szerokie poruszenie. Przyponami - sąd skazał mężczyznę na 25 lat więzienia za seksualne wykorzystywanie nieletnich, czyny o charakterze zoofilskim oraz dokumentowanie tych przestępstw w postaci zdjęć i nagrań. Odpowiedzialność przed sądem ponosiła także jego była żona, niegdyś związana z lokalną Platformą Obywatelską i startująca w niedawnych wyborach samorządowych.
Śledczy zarzucali kobiecie, że w latach 2011–2022 nie udzieliła pomocy małoletniej, która miała być ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej byłego męża. Według prokuratury była też świadkiem czynów o charakterze zoofilskim oraz miała odpowiadać za znęcanie się nad zwierzętami. Sąd wymierzył jej karę 6,5 roku więzienia.
Warto zobaczyć: UJAWNIAMY. Podwójna wiktymizacja ofiary pedofila. Sąd z Krakowa i Urząd Miasta Miszalskiego skrzywdziły dziecko
Skandale w KO. Dlaczego media milczą?
Od kilku dni, w przestrzeni medialnej, pojawia się coraz więcej przykładów pedofilii wśród osób związanych z partią KO. Niemniej, w mediach głównego nurtu, tematy nie są poruszane, na co zwróciła podczas dzisiejszej konferencji prasowa poseł PiS - Anna Kwiecień. "Znamienna jest cisza portali dużych, ogólnokrajowych, mediów głównego nurtu, praktycznie bagatelizowanie tej sprawy" - mówiła.
Składając te wszystkie informacje, całą sytuację, dostrzegamy sens, jak zachowała się PO w 2016 r., gdy procedowano ustawę dot. rejestru pedofilów. Wtedy PO nie poprała tej ustawy. W roku 2019 - ustawa dot. zaostrzenia kar dla zbrodniarzy dopuszczających się tej zbrodni - KO bojkotuje to głosowanie.
- tłumaczyła.
Jak dodała - "ostatnia nowelizacja, to atak na prezydenta, który wetuje rozwiązania, które w sytuacji zdecydowanie słabszej stawiałyby ofiary zbrodni pedofili".
Dalej, sformułowana kilka pytań: "czyżby środowiska pedofilskie były pod szczególną ochroną rządzących? Czy mogą liczyć na doktrynę Neumanna? Jest brak reakcji ze strony premiera, który często w błahych sprawach zabiera głos. Teraz milczy. Czy kwestia Kłodzka jest na tyle niewygodna, bo działają tam wpływowi politycy KO?".
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X