Kolejna odsłona politycznego teatru Żurka. Prokuratura żąda siłowego doprowadzenia posła opozycji
Władza nie ustaje w bezpardonowych atakach na opozycję. Prokurator Generalny Waldemar Żurek skierował do Marszałka Sejmu wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie posła Michała Wosia. Ta pokazowa akcja budzi jednak wyłącznie uśmiech politowania – prokuratura próbuje zrobić medialne igrzyska z procedury, którą sama sparaliżowała, ignorując oficjalne pisma i wnioski parlamentarzysty.
Transparentność opozycji kontra upór prokuratury
Cała sprawa od początku obnaża intencje obecnego aparatu sprawiedliwości. Przypomnijmy: poseł Michał Woś wykazał się pełną transparentnością i klasą polityczną, dobrowolnie zrzekając się immunitetu formalnego, by umożliwić rzetelne zbadanie sprawy. Opozycja nie chowa się za procedurami – chce merytorycznego wyjaśnienia zarzutów.
W zamian za tę ugodową postawę prokuratura pod wodzą Waldemara Żurka postanowiła jednak rozpętać polityczną nagonkę. Zamiast normalnego dialogu procesowego, śledczy wolą słać za posłem policyjne patrole i urządzać spektakl z „przymusowym doprowadzaniem”.
Medialny teatr zamiast prawa
Z oficjalnych komunikatów wynika, że Michał Woś aktywnie uczestniczył w wymianie pism z Prokuraturą Regionalną w Poznaniu, wnosząc m.in. o przesłuchanie w innej jednostce. Zamiast pochylić się nad wnioskami formalnymi, śledczy Żurka woleli je hurtowo odrzucać, a odmowę przyjęcia dokumentu dostarczanego przez Policję uznali za „obstrukcję procesową”.
Zarzucanie posłowi celowego utrudniania śledztwa w sytuacji, gdy sam zrezygnował z ochrony immunitetowej, brzmi jak ponury żart. To nie poseł utrudnia postępowanie – to prokuratura za wszelką cenę szuka pretekstu do wyprodukowania spektakularnych nagrań z zatrzymania, które potem zasilą serwisy informacyjne sprzyjające władzy.
Równi i równiejsi?
Rzecznik Prokuratora Generalnego powołuje się w tej sprawie na konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Trudno o większą hipokryzję. Wykorzystywanie całego aparatu państwowego, w tym policji i prokuratury, do ścigania posła opozycji, który domaga się jedynie respektowania procedur, to jawne zaprzeczenie standardom demokratycznego państwa.
Zamiast zajmować się realną walką z przestępczością, Prokurator Generalny woli marnować publiczne pieniądze i czas podległych mu urzędników na śledzenie parlamentarzystów. Dzisiejszy wniosek do Marszałka Sejmu to nic innego jak kolejny, desperacki krok wizerunkowy, mający przykryć brak realnych sukcesów prokuratury Żurka.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Kolejna odsłona politycznego teatru Żurka. Prokuratura żąda siłowego doprowadzenia posła opozycji
Robert Bąkiewicz: wojewoda odmówił rejestracji Marszu Powstania Warszawskiego. Zapowiada walkę w sądzie
Niemcy dostali go na tacy?! O tym jak służby Tuska wydały człowieka od Nord Stream!
Barcelona wzmacnia ofensywę! Adeyemi podpisał kontrakt
Demokraci wykorzystywali tego prokuratora do niszczenia Trumpa. To się nie udało, a prokurator może trafić za kratki
ZUS zaniżył mu emeryturę. Były kolejarz wywalczył 1500 zł podwyżki miesięcznie
Artykuł sponsorowany