Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
19:55 Burmistrzowie amerykańskich miast, w których odbywały się mecze mistrzostw świata twierdzą, że Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) jest im winna miliony dolarów, które miały być przeznaczone na budowę boisk i wspieranie projektów społecznych
18:50 Władze hiszpańskie poinformowały we wtorek, że podczas dwóch dni ubiegłotygodniowego kryzysu migracyjnego na teren Melilli, drugiej obok Ceuty hiszpańskiej eksklawy w Afryce, przedostały się z Maroka 1323 osob
17:59 Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę na KO zagłosowałoby 29 proc. badanych, na PiS 25 proc, a na Konfederację 13 proc. - wynika z sondażu pracowni Social Change
16:57 Do Prokuratury Krajowej trafił wniosek obrońcy podejrzanego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości byłego wiceszefa MS, posła PiS Marcina Romanowskiego o częściowe umorzenie śledztwa i uchylenie tymczasowego aresztowania
16:06 Polska ma rozwijać infrastrukturę mogącą zaopatrywać niemiecką brygadę na Litwie i zbliżać swój przemysł obronny do niemieckiego. Umowa, podpisana przez szefa MON nie zawiera jednak minimalnego udziału polskiego przemysłu. Więcej na tvrepublika.pl
15:08 We wszystkich 27 największych miastach we Włoszech obowiązywać będzie w czwartek najwyższy, czerwony stopień alarmu z powodu upałów, wprowadzony przez Ministerstwo Zdrowia. To absolutny rekord od czasu monitoringu ekstremalnych temperatur
14:24 IMGW: Najbliższe dni upalne, do 37 st. C na południu kraju oraz tropikalne noce, do 23 st. C
13:27 Świat: Rekordy nocnych temperatur padły na Słowacji i w Czechach
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie W rocznicę zaprzysiężenia Prezydenta RP Karola Nawrockiego, 6 sierpnia 2026 r. (czwartek), o godz. 17.30, na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie odbędzie się okolicznościowe wydarzenie, podczas którego głos zabierze prezydent Nawrocki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bielsko-Biała zaprasza na Mszę Św. w intencji Prezydenta RP Karola Nawrockiego w 1 rocznicę zaprzysiężenia 6 sierpnia, godz. 18:00 Kościół pw. Św. Małgorzaty, Bielsko-Biała, Kamienica, ul. Karpacka 146
Wydarzenie Warszawskie Kluby „Gazety Polskiej” wraz z Adamem Borowskim oraz Wolni Polacy zapraszają na wiec: „Dziękujemy Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za pierwszy rok prezydentury!”. 6 sierpnia, godz. 12, przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łazy zaprasza na spotkanie z Markiem Wochem 7 sierpnia, godz.16.00 Sala przy kościele św. Michała Archanioła ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Słupsku oraz Dorota Arciszewska-Mielewczyk, poseł na Sejm RP, zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem 7 sierpnia o godz. 18:00 na Uniwersytecie Pomorskim przy ul. J. Kozietulskiego 6 w Słupsku
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z Piotrem Walentynowiczem (wnukiem Anny Walentynowicz), 8 sierpnia 2026 r., godz. 15.00. Sala na Plebanii przy Kościele pw. św. Wojciecha w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na Festyn Patriotyczno-Rodzinny 15 sierpnia, rozpoczęcie godz. 16:00 Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Jana Pawła II 46, Pabianice
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Działdowie zaprasza na spotkanie z posłem Prawa i Sprawiedliwości mec. Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 11 sierpnia 2026 r. o godz. 17:00 na Zamku w Działdowie.
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1

„Wyborcza” o „ciemnocie”, czyli jak liberalna pseudoelita właśnie obraziła miliony Polaków

Źródło: Duży Format - Wyborcza.pl (kolaż własny)

We wczorajszym reportażu „Dużego Formatu” „Gazety Wyborczej” – czytamy o rzekomych lękach mieszkańców podlaskiej wsi przed ewentualną prezydenturą Rafała Trzaskowskiego. Sam tytuł i narracja o tej grupie wyborców wzbudza kontrowersje, a wisienką na pogardliwym torcie jest reakcja samych czytelników „Wyborczej”. Lawina komentarzy pod tekstem – od „kołtuna” przez „wsioki” po życzenia, by Podlasie odesłać „do Białorusi” – pokazuje skalę pogardy, jaką liberalna bańka żywi wobec prowincji. Oto jak „postępowcy” próbują przekonać rolnika, by zagłosował na ich kandydata: nazywając go „durniem”, „baranem parafialnym” i „ciemnotą”. Poniżej przyglądamy się najbardziej jaskrawym przykładom tego hejtu i zastanawiamy, co z tej piany wynika dla polskiej demokracji.

Maska spada – „ciemnota, zabobon i kołtun”

Zacznijmy od komentarzy, które błyskawicznie zdobyły najwięcej „lajków”. Użytkownik podpisany „Luck1972” triumfuje, że „Kołtun na prowincji ma się dobrze”. Chwilę później „145634” dorzuca: „Tępota i zacofanie”, a „axoloek” uzupełnia listę epitetów o „Ciemnotę i zabobon”. Każdy z tych wpisów został nagrodzony setkami kciuków w górę – a więc nie był pojedynczą wpadką, lecz głosem akceptowanym przez społeczność „Wyborczej”. Jak w takiej atmosferze miałby debatować rolnik z Jamiołek, którego dziennikarz rzekomo „wysłuchał z empatią”? „Wyborcza” publikuje tekst o dialogu, po czym sama pozwala, by pod nim kwitło jawne klasowe szyderstwo.

Podkręcając temperaturę, komentator „crx10lion” proponuje: „Najlepiej jak Podlaskie, Lubelskie i Podkarpacie przyłączy się do Białorusi albo od razu do ruskich”. To już nie żart, lecz jawne życzenie amputacji części terytorium Rzeczypospolitej – dlatego, że mieszkańcy tych regionów nie głosują tak, jak chciałaby warszawska lewica. Trudno o bardziej wyrazisty przykład tego, jak odklejona od rzeczywistości staje się stołeczna bańka, gdy zderzy się z realnymi poglądami wsi.

Źródło: Wyborcza.pl (Komentarze czytelników)

„Barany parafialne” i „żołnierskie słowa”

Wielu czytelników „Wyborczej” nie kryje odrazy do religii wsi. „nutka11.17” ogłasza, że rolnicy to „lud boży złożony z baranów parafialnych, wypasanych przez pastuchów kościoła katolickiego”. Zamiast rzeczowej polemiki – prymitywny, antyklerykalny bluzg. A gdy do dyskusji wkracza „Octostellae”, słownik puchnie o kolejne określenia: „debile”, „g*wnogłowi moherzy”, „śmierdzące spleśniałe móżdżki”. To język – zauważmy – który w innym kontekście „Wyborcza” zakwalifikowałaby pewnie jako „mowę nienawiści”. Tu jednak przechodzi bez reakcji moderatorów.

Źródło: Wyborcza.pl (Komentarze czytelników)

Kanapowi ekonomiści w poczuciu wyższości: „Oddajcie dopłaty!”

Jak refren powraca zarzut, że wieś „wyciąga rękę po unijne pieniądze, ale Unię nienawidzi”. „Bystra” nie rozumie „takiej ślepoty”, „wykon.” drwi z wiary, że „PiS będzie płacił dopłaty, nawet wyższe”, a „korkodyl_nilowy_nadrzewny” deklaruje bojkot mleka od producentów z Podlasia. Tyle że nikt z tych komentatorów nie spytał, czemu unijne dopłaty wciąż – mimo rzekomego „wrogiego nastawienia” – są w Polsce niższe niż w starej piętnastce. Łatwiej krzyczeć o „ciemnocie”, niż rzetelnie dyskutować o wyrównaniu dopłat, prawda?

„Edwin” ironizuje, że z ciemną karnacją „zasłabnie w polu i zostanie żywcem zakopany”. „Swensypool” nazywa mieszkańców wschodniej Polski „Pololrusami”, „szukającymi ruskiego miru”. Tak oto liberałowie, którzy na co dzień krzyczą o tolerancji, sami odmalowują Polaków jako rasistów – i to z geograficznego klucza. Kto mieszka „na Ziemiach Odzyskanych”, ten może liczyć na taryfę ulgową; kto żyje „na ścianie wschodniej”, staje się obiektem kpin, bo rzekomo „ciągnie go do Rosji”. Co z faktem, że to właśnie Podlasie i Lubelszczyzna po 24 lutego 2022 r. przyjęły setki tysięcy uchodźców z Ukrainy? Wyborcza-czytelnik woli nie pamiętać.

Źródło: Wyborcza.pl (Komentarze czytelników)

Pół żartem o drugim Jedwabnem

„arkadia” przestrzega, że gdyby w Jamiołkach pojawił się Żyd, „drugie Jedwabne by mu uczynili w imię Jana Pawła II”. Tak wygląda postępowość według „Wyborczej”: rzucanie najcięższymi historycznymi oskarżeniami na wyrost, bez żadnych danych ani kontekstu. Co gorsza, w tym samym wątku nikt nie protestuje. Antykatolicki stereotyp, antywiejski przy okazji – i cisza.

Czytając powyższe wpisy, trudno oprzeć się wrażeniu, że stołeczna inteligencja odziedziczyła po XIX-wiecznych pozytywistach pogardę dla „ciemnego ludu”. Problem w tym, że to nie rok 1880, a 2025. Zamiast „pracy u podstaw” mamy jazgot klasowych uprzedzeń: wystarczy wejść na dowolny live-chat „Wyborczej”, by zobaczyć, jak łatwo wylać pomyje na „wieśnioka”, „wsioka”, „watra” czy „g*wnogłowego mohera”. To retoryka, która nie buduje żadnych mostów – przeciwnie, cementuje rowy między metropolią a gminą.

Źródło: Wyborcza.pl (Komentarze czytelników)

 Hipokryzja roku: „Walczymy z hejtem, ale…”

Redakcja „Wyborczej” od lat prowadzi kampanie przeciw „mowie nienawiści”, publikuje poradniki dla nauczycieli, organizuje apele do polityków. Jednocześnie na własnym forum pozwala na nieprzebrany ściek obelg w stronę polskiej wsi. Owszem, pojawiają się ikonki „Zgłoś”, ale łatwo sprawdzić, że najbardziej wulgarne wpisy wiszą godzinami, zbierając setki polubień. Czy moderatorzy śpią, czy może stwierdzili, że „transfer pogardy” jest portalowi potrzebny, by podbić odsłony?

Pytanie ważniejsze brzmi: co ta fala hejtu mówi o środowisku „Gazety Wyborczej”? Zamknięta, samopotwierdzająca się bańka, w której każdy wpis musi potwierdzić tezę o „wschodniej ciemnocie”. Gdyby dziś Adam Mickiewicz przepisał „Pana Tadeusza”, uznano by go tam za niebezpiecznego „konserwatystę”. A kiedy ktoś – jak „sergo5” – próbuje bronić rolniczki, która „urodziła siedmioro dzieci”, natychmiast jest zasypywany minusami. To już nie forum publiczne, lecz quasi-sekta, gdzie najważniejsze jest potwierdzenie wspólnej wiary: „wieś głupia, my mądrzy”.

Źródło: Wyborcza.pl (Komentarze czytelników)

Polityka negatywnego mobilizowania

Nie łudźmy się: tak rozumiany hejt nie jest wypadkiem przy pracy. To część strategii mobilizacyjnej liberalnej sceny – prowokować wstręt wobec „pisowskiej prowincji”, by metropolie ruszyły do urn. Sondaże z ostatnich lat pokazują, że duża część wielkomiejskiego elektoratu głosuje nie „za kimś”, lecz „przeciw PiS-owi”. A PiS utożsamia się z wsią. Im bardziej ktoś pogardzi rolnikiem z Sokołów, tym większe prawdopodobieństwo, że warszawski „creative” poczuje moralny obowiązek oddać głos. Działa? Krótkoterminowo tak. Długofalowo – pogłębia przepaść, której nie zasypią żadne unijne fundusze.

Paradoks polega na tym, że sam Rafał Trzaskowski konsekwentnie unika antywiejskiej retoryki. Gdyby przejrzeć jego wystąpienia z tej kampanii, znajdziemy raczej wątpliwej wiarygodności przesłanie o „jedności” i „wsłuchiwaniu się w głos prowincji”. Tymczasem jego najzagorzalsi kibice właśnie wysadzili tę narrację w powietrze. Bo czym są deklaracje kandydata warte, skoro z tysięcy ekranów płynie przekaz: „krowy mądrzejsze od was, proszę zamilknąć”?

Lekcja dla prawicy – i dla Polski

Co z tego wynika dla szeroko rozumianej prawicy? Po pierwsze, warto pamiętać, że wieś czyta, obserwuje i notuje. Po latach drwin o „moherowych beretach” społeczeństwo przekonało się, jak twardy pancerz zbudowała wokół siebie wspólnota konserwatywna. Jeśli „Wyborcza” i jej fani powtarzają błędy sprzed dekady, to rolą innych mediów jest przypominać, skąd wzięła się owa pancerna niechęć do pseudoelit. Po drugie, polaryzacja karmiona pogardą zawsze kończy się źle – najpierw dla pogardzanych, później dla pogardzających. Angielski Brexit był możliwy m.in. dlatego, że londyńskie „elity” latami śmiały się z „provincials”. Efekt znamy.

Prawo do różnicy zdań jest istotą demokracji; prawo do pogardy – jej zaprzeczeniem. Kto naprawdę pragnie przekonać Podlasie do liberalnego kandydata, powinien zacząć od słuchania, a skończyć z wyzwiskami o „ciemnogrodzie”. Inaczej każdy kolejny reportaż z Jamiołek będzie czymś więcej niż dziennikarską wyprawą: stanie się bronią w wojnie polsko-polskiej. A na wojnie, jak wiadomo, najpierw ginie prawda, zaraz potem solidarność. Tylko że kiedy opadnie kurz, i warszawskie kawiarnie, i podlaskie gospodarstwa dalej będą na siebie skazani. Im wcześniej „Wyborcza” to pojmie, tym lepiej dla wszystkich.

Źródło: Wyborcza.pl - Duży Format, Analiza Portalu TV Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X